Na kręglach i bilardzie byłem kilka razy na pewno w GTA. Oczywiście, że to był tylko dodatek, ale wrażenie robiło jak dobrze był to zrobiony dodatek - to była normalna mała gierka w środku gry, w ktorej i tak można robić mnóstwo rzeczy. Ekonomia w GTA jest zrobiona bardzo prosto (żeby nie powiedziec: "prostacko") i chyba to jest największy problem z tymi minigrami. Gdyby było po co zarabiać pieniadze (ewentualnie: po co budować relacje z postaciami) to może byłoby to ciekawsze. No, po prostu jakby był jakiś większy cel ogolny dla tych gierek.
03-01-2021, 12:09





