ARQ (2016r.) Film o pętli czasowej - Netflix
Na forum padł ten tytuł a mnie takie klimaty kręcą. Podszedłem do seansu z wielkim dystansem i raczej bez nadziei na dobre filmidło ale ARQ to bardzo dobre kino! Facet ma w domu maszynę, która zapętla czas po pewnym zdarzeniu. Przychodzą do tego domu źli i go ubijają. Gdy ginie, dzień się restartuje (tak w uproszczeniu bo pętla trwa 3h 14m zawsze - więc nawet jak zginie na starcie dnia to coś tam się dzieje bez niego). I to jest pierwszy myk, który nieco odróżnia tę produkcję od innych w tym temacie. Drugim jest coś zupełnie świeżego w tak wytartym schemacie i za to scenariusz ma duży plus. A poza tym gra tam Prawie Christian Bale - trzy razy sprawdzałem, czy to on. No, ale nie on a jak on :D
Nie chcę spoilerować ale aż 3 myki dają rade bardzo dobrze i ogląda się mega przyjemnie. Dobra muzyka, sceneria skromna ale to post-apo i też daje radę. Momentami kapitalne zdjęcia ale film ma bardzo wysoki poziom realizacji i nie ma dłużyzn. Na minus aktorka z TFów - tam werwiała, ty wnerwia minimalnie ale sama jej obecność to ujma dla obrazu - choć przyznam że się stara. Po prostu jej nie lubię.
7/10 polecam bo warto to zobaczyć
Species (Gatunek, 1995r.)
Trzeba zacząć od tego, że oglądałem film na premierze mając 15 lat. Niedługo później wałkowałem VHS z wypożyczalni celem wzbogacenia wiedzy naukowej na temat drugiego gatunku. Zwłaszcza sceny z nie do końca ubraną Natashą zgłębiałem najbardziej. I jakieś 24 lata kompletnie nie widziałem tego filmu i jak się okazuje zapamiętałem go bardzo dobrze. I jako dobry film. I takim też jest. Słabymi punktami jest "montaż" ekipy - takie randomowe ludki bez podbudowy. Wnerwia mnie Madsen ponieważ jego postać/maniera kompletnie nie pasują do klimatu filmu. Natomiast cała reszta... no bomba! Przede wszystkim debiut pięknej Natashy Henstridge wypadł bardzo dobrze - jej Sil jest zagubiona, zdecydowana i... no, tego ma się czym pochwalić. W filmie jest erotyzm i nagość jednakże wynika to z faktu takiego, że jest to cześć fabuły. Fabuła trzyma się kupy i całość ładnie przechodzi na kolejne etapy. Ostatni akt podkręca tempo i wszystko gra oraz buczy. Cudo. Zdjęcia Bartkowiaka momentami pokazują pazur. No ale co trzeba pochwalić to efekty specjalne - oczywiście w dzisiejszych czasach wołałyby o pomstę do nieba tudzież o odezwę do Asylum, ale to był rok 1995 - wszystko raczkowało i producenci/wykonawcy bardzo dobrze użyli tego co mieli w rękawie. Sil i jej przemiany lub pewne "dodatki" spisują się świetnie i mają fajne cechy. Widać, że Giger się postarał. Powtórka po TAK długim czasie była przyjemnym doznaniem. Odstawiając sentyment na bok, spokojnie daję...
ale największy hit to postać młodej Sil, którą gra... Michelle Williams
7/10
Na forum padł ten tytuł a mnie takie klimaty kręcą. Podszedłem do seansu z wielkim dystansem i raczej bez nadziei na dobre filmidło ale ARQ to bardzo dobre kino! Facet ma w domu maszynę, która zapętla czas po pewnym zdarzeniu. Przychodzą do tego domu źli i go ubijają. Gdy ginie, dzień się restartuje (tak w uproszczeniu bo pętla trwa 3h 14m zawsze - więc nawet jak zginie na starcie dnia to coś tam się dzieje bez niego). I to jest pierwszy myk, który nieco odróżnia tę produkcję od innych w tym temacie. Drugim jest coś zupełnie świeżego w tak wytartym schemacie i za to scenariusz ma duży plus. A poza tym gra tam Prawie Christian Bale - trzy razy sprawdzałem, czy to on. No, ale nie on a jak on :D
Nie chcę spoilerować ale aż 3 myki dają rade bardzo dobrze i ogląda się mega przyjemnie. Dobra muzyka, sceneria skromna ale to post-apo i też daje radę. Momentami kapitalne zdjęcia ale film ma bardzo wysoki poziom realizacji i nie ma dłużyzn. Na minus aktorka z TFów - tam werwiała, ty wnerwia minimalnie ale sama jej obecność to ujma dla obrazu - choć przyznam że się stara. Po prostu jej nie lubię.
7/10 polecam bo warto to zobaczyć
Species (Gatunek, 1995r.)
Trzeba zacząć od tego, że oglądałem film na premierze mając 15 lat. Niedługo później wałkowałem VHS z wypożyczalni celem wzbogacenia wiedzy naukowej na temat drugiego gatunku. Zwłaszcza sceny z nie do końca ubraną Natashą zgłębiałem najbardziej. I jakieś 24 lata kompletnie nie widziałem tego filmu i jak się okazuje zapamiętałem go bardzo dobrze. I jako dobry film. I takim też jest. Słabymi punktami jest "montaż" ekipy - takie randomowe ludki bez podbudowy. Wnerwia mnie Madsen ponieważ jego postać/maniera kompletnie nie pasują do klimatu filmu. Natomiast cała reszta... no bomba! Przede wszystkim debiut pięknej Natashy Henstridge wypadł bardzo dobrze - jej Sil jest zagubiona, zdecydowana i... no, tego ma się czym pochwalić. W filmie jest erotyzm i nagość jednakże wynika to z faktu takiego, że jest to cześć fabuły. Fabuła trzyma się kupy i całość ładnie przechodzi na kolejne etapy. Ostatni akt podkręca tempo i wszystko gra oraz buczy. Cudo. Zdjęcia Bartkowiaka momentami pokazują pazur. No ale co trzeba pochwalić to efekty specjalne - oczywiście w dzisiejszych czasach wołałyby o pomstę do nieba tudzież o odezwę do Asylum, ale to był rok 1995 - wszystko raczkowało i producenci/wykonawcy bardzo dobrze użyli tego co mieli w rękawie. Sil i jej przemiany lub pewne "dodatki" spisują się świetnie i mają fajne cechy. Widać, że Giger się postarał. Powtórka po TAK długim czasie była przyjemnym doznaniem. Odstawiając sentyment na bok, spokojnie daję...
ale największy hit to postać młodej Sil, którą gra... Michelle Williams
7/10
03-01-2021, 15:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-01-2021, 21:27 przez Debryk.)





