Próbuję ustalić fakty, bo najwyraźniej doszło do rozdzielenia się wszechświatów i powstała alternatywna linia czasowa, w której "Cyberpunk" ma replay value na 100 godzin, i druga linia czasowa, w której jakiekolwiek zboczenie z wytyczonego przez twórców kursu powoduje zażenowanie, śmiech politowania i chęć rozkurwienia monitora. W jednym wszechświecie "Cyberpunk" to - cytuję - "miodna gierka", a w drugim - na maksa oskryptowany, zjebany technologicznie bubel.
03-01-2021, 23:56






