(11-01-2021, 14:44)PropJoe napisał(a): Call Me By Your Name (te Włochy to mam wrażenie takie lekkie mrugnięcie okiem w tym kierunku)
Również odniosłem takie wrażenie. Spokojnie mogliby ten odcinek wmontować w dzieło Guadagnino :)
Dla mnie 3 pierwsze odcinki są absolutnie genialne. Chyba najbardziej emocjonalne. Później odcinek 10 z depresją i oczywiście ostatnie finałowe minuty :)
11-01-2021, 15:28





