Vince Gilligan to mój numer jeden ze scenarzystów serialu, a zaraz za nim stawiam Cartera (za mitologię do 8 serii, tzn z ósmym sezonem łącznie, za kilka standalonów i eksperymenty, takie jak czarnobiały PMP, Triangle, nakręcone w kilku długich ujęciach, How the Ghosts..., Milagro, Improbable z Burtem Reynoldsem w roli Boga). W sumie to ze stałej ekipy lubię odcinki każdego scenarzysty, bo i Spotnitza, Glena Mogana i Jamesa Wonga (choć moim zdaniem to co potrafią pokazali w 2 sezonie Milenium, w którym byli showrunnerami produkcji). No i oczywiście Darina Morgana, który podobnie jak Gilligan nigdy nie zawalał, jego każdy odcinek trzymał poziom, ale Darin napisał tylko 6 odcinków w seriach 1-11. Zresztą Vince jest uważany za tego, który przejął pałeczkę od 4 serii, jako główny pisarz komediowych odcinków, bo w swoim Small Potatoes (ten z dziećmi z ogonkami) obsadził w roli głównej dotychczasowego twórcę komediowych epizodów, czyli właśnie Darina, ale też Gilligan ma zupełnie inne poczucie humoru jak Darin Morgan.
Na wielu listach najlepszych odcinków znajdują się komediowe epizody Gilligana na czele z Bad Blood, który przez wielu jest uważany za rewelacyjny, w tym przez mnie, a przez innych za numer jeden serialu, ale ja wolę z komedii Gilligana, Je Souhaite o kobiecym dżinie (nawet nie próbuję odmienić w formie żeńskiej). Jest to dla mnie najlepszy komediowy odcinek Gilligana. Odcinek z doskonałym pomysłem, dialogami, a wszystkie sceny z niewidzialnym i Scully to mistrzostwo komedii. No i jest to też debiut reżyserski Gilligana , a oglądając po Breaking Bad, Je Souhaite widać w nim elementy znane z BB. Mam na myśli niewidzialnego i jego brata, którzy równie dobrze mogliby być kumplami Jessego z BB, identycznie się zachowują. Jest to pierwszy odcinek w którym styl Gilligana znany z BB zaczyna być widoczny. Drive oczywiście super, ale to nie jedyny epizod XF, w którym zagrał aktor z uniwersum BB.
W 6 serii wystąpił też Michael McKean (odcinki Dreamland I i II, Three of a Kind), w roli faceta w czerni. No i i tak dobrze wypadł, że jak stworzył Carter spinoffa XF Lone Gunmen, to McKean powrócił w tej samej roli, czyli głównego złego serialu, robił za jakby Palacza dla Strzelców. Zresztą Lone Gunmen to serial, przy którym najwięcej się udzielał Gilligan, widać jego humor, napisał połowę odcinków. Carter zajęty był 8 serią XF, więc w Lone Gunmen to Gilligan tak naprawdę szefował razem ze Spotnitzem i Shibanem, czyli taka przymiarka do oficjalnego szefowania przy BB.
Gilligan przy każdej okazji powtarza jak wdzięczny jest Carterowi, za to na jak dużo pozwalał scenarzystom, na ile eksperymentów i oryginalności, ale nie dziwne, że dobrze mówi, bo to była jego pierwsza poważna praca. NO i widać jak dzięki Carterowi, na ile mu pozwalał, jak się rozwinął jako scenarzysta i producent. Gilligan to jeden z najbardziej oryginalnych scenarzystów serialu, pisał thrillery, komedie, eksperymenty, sensacje, SF, pojechane odcinki, które trzymału najrówniejszy poziom.
Pamiętam, że jak leciał w TVP 2 serial kilkadziesiąt lat temu i pisało, że scenarzystą lub współscenarzystą jest Gilligan, to już wiedziałem, że mogę nastawić się na coś dobrego albo/i oryginalnego, bo tworzył tak różnorodne gatunkowo odcinki. Choć mówi się po latach w fandomie o Gilliganie jako specjaliście od komediowych odcinków, głównie przez sukces Small Potatoes i Bad Blood, a nie pisał tylko lekkie odcinki. Zaczął od SF o zabójczym cieniu, który był ok odcinkiem, ale kolejnym, czyli kultowym Pusherem potwierdził, że ma talent. A potem pisał jedne z najbardziej mrocznych epizodów, które wydają się bardziej pasować do Millennium, jak Unruhe i Paper Hearts o psycholach (zabawne, że nie napisał żadnego odcinka do serialu MM, ale napisał crossover MM w 7 serii XF, który ma niewiele wspólnego z serialem MM, więcej klimatu MM mają właśnie Paper Hearts i Unruhe) lub Leonard Betts Napisał też razem z kolegami ciężki i ponury Christmas Carol/Emily w 5 serii, niby kolejny mytharc, a dla mnie to najbardziej ponury epizod świąteczny jak widziałem w serialach i bardziej skupiający się na psychologii i rozwoju jako postaci Dany, a nie na akcji. No i jedyny komediowy 2parter, Dreamland I i II, czyli najbardziej nietypowe 90 minut mytharca a w całym serialu. Bardzo sobie cenię odcinki te co są na listach najlepszych jak np. Bad Blood, Monday, XCops, ale jednak wolę inne odcinki Gilligana, o których się tyle nie mówi, choć nie są gorsze, jak Folie a Deux z 5 serii, Tithonus , Field Trip (odcinek z grzybkami i wszystko jasne, napisany razem z Johnem Shibanem wg pomysłu Spotnitza), Hungry, wspomniany już Je Souhaite, John Doe, Sunshine Days, czy horror Roadrunners z 8 serii, w którym Scully wpadla na trop sekty.
Jedyne odcinki Gilligana, jakie niezbyt mi podeszły to wszystkie, w których pierwsze skrzypce grają Strzelcy, czyli Unusual Suspects i Three of a Kind, które są pilotami serialu Lone Gunmen, gdzie był jednym z showrunnerów Gilligan. No i Jump the Shark z 9 serii średnio lubię, czyli finał Lone Gunmen.
W XF debiutował też jako scenarzysta kumpel Gilligana Thomas Schnauz, czyli jeden ze scenarzystów BB i BCS, odcinkiem Lord of the Flies, który uważam za najgorszy odcinek ze wszystkich, biorę też pod uwagę epizody z serii 9-11. Po obejrzeniu na początku 2002 roku Władcy much byłem pierwszy raz (i jedyny) bliski porzucenia XF, a było to przed ogłoszeniem, że serial kasują, ale jak ogłosili to uznałem, że głupio tak przerwać, skoro widziałem prawie całość na bieżąco. Jest to jedyny odcinek, któremu postawiłem dosłownie zero (nigdy żadnemu odcinkowi serialu ani żadnemu filmowi nie postawiłem 0) i nie widziałem więcej razy, choć ja lubię komedie i eksperymenty.
A jak później zobaczyłem nazwisko Schnauza w BB i BCS to nie mogłem uwierzyć, że gość po takiej kupie w 9 serii XF pisał dobre odcinki w serialach Gilligana (choć w XF też następne epizody Schnauza były całkiem niezłe, ale to nie było trudne po tej chal;e, jaką było LotF). No i w tym debiucie scenarzysty BB i Better Call Saul w 9 serii wystąpił w głównej roli Aaron Paul, więc trzeci aktor, po Cranstonie i McKeanie z uniwersum BB (tak na marginesie niedawno Gillian Anderson promowała 4 sezon Crown i w jednym z amerykańskich talkshow zadano jej pytania związane z XF, Cranstona pamiętała, ale Aarona Paula nie potrafiła sobie przypomnieć, nie mogła uwierzyć że zagrał w 9 serii).
A wracając do Gilligana to do tego stopnia był moim ulubionym scenarzystą XF, że głównie dla niego obejrzałem całe Lone Gunmen za emisji w TVP, czyli tak naprawdę pierwszy serial, w którym był szefem, razem z Shibanem i Spotnitzem. A po latach nie mogłem się doczekać jak ogłosił, że kręci nowy serial dla AMC. No i oglądam każdą rzecz jaką robi, też filmy jak pisze.
BB to był najbardziej oczekiwany przeze mnie serial w 2008 i zachwycił mnie już Pilotem. Pochwalę się, że od 1 sezonu oglądałem na bieżąco. Mam też niepopularną opinię, bo dominują opinie, że serial się rozkręcił w późniejszych seriach, a dla mnie BB trzymał poziom od 1 serii (za powtórek mam tak samo), czyli jestem jednym z tych (niewielu) widzów, którzy chwalili BB nim to było modne, a nastąpiło to, jak na Netflixa trafiło BB, czyli chyba okolice premiery 3 albo 4 serii BB.
Chyba jakoś wtedy skoczyła oglądalność serialowi mocno, jak mnie pamięć nie myli, a wcześniej, to była niszowa produkcja AMC, którą niewielu się zachwycało. Bardziej popularny z AMC był wtedy Mad Men. Pamiętam, że, nawet chyba jakaś wojenka była, tzn coś kojarzę, że Gilligan miał za złe stacji, że więcej kasy dają twórcy Mad Men, a BB traktowany jest jako druga, ta gorsza produkcja, czy w podobnym stylu były wypowiedzi. Przecież, i chyba to było po emisji 4 serii, długo nie ogłaszano co z BB dalej i przez jakiś czas mówiło się o tym, że serial może nie wrócić z 5 serią.
Na wielu listach najlepszych odcinków znajdują się komediowe epizody Gilligana na czele z Bad Blood, który przez wielu jest uważany za rewelacyjny, w tym przez mnie, a przez innych za numer jeden serialu, ale ja wolę z komedii Gilligana, Je Souhaite o kobiecym dżinie (nawet nie próbuję odmienić w formie żeńskiej). Jest to dla mnie najlepszy komediowy odcinek Gilligana. Odcinek z doskonałym pomysłem, dialogami, a wszystkie sceny z niewidzialnym i Scully to mistrzostwo komedii. No i jest to też debiut reżyserski Gilligana , a oglądając po Breaking Bad, Je Souhaite widać w nim elementy znane z BB. Mam na myśli niewidzialnego i jego brata, którzy równie dobrze mogliby być kumplami Jessego z BB, identycznie się zachowują. Jest to pierwszy odcinek w którym styl Gilligana znany z BB zaczyna być widoczny. Drive oczywiście super, ale to nie jedyny epizod XF, w którym zagrał aktor z uniwersum BB.
W 6 serii wystąpił też Michael McKean (odcinki Dreamland I i II, Three of a Kind), w roli faceta w czerni. No i i tak dobrze wypadł, że jak stworzył Carter spinoffa XF Lone Gunmen, to McKean powrócił w tej samej roli, czyli głównego złego serialu, robił za jakby Palacza dla Strzelców. Zresztą Lone Gunmen to serial, przy którym najwięcej się udzielał Gilligan, widać jego humor, napisał połowę odcinków. Carter zajęty był 8 serią XF, więc w Lone Gunmen to Gilligan tak naprawdę szefował razem ze Spotnitzem i Shibanem, czyli taka przymiarka do oficjalnego szefowania przy BB.
Gilligan przy każdej okazji powtarza jak wdzięczny jest Carterowi, za to na jak dużo pozwalał scenarzystom, na ile eksperymentów i oryginalności, ale nie dziwne, że dobrze mówi, bo to była jego pierwsza poważna praca. NO i widać jak dzięki Carterowi, na ile mu pozwalał, jak się rozwinął jako scenarzysta i producent. Gilligan to jeden z najbardziej oryginalnych scenarzystów serialu, pisał thrillery, komedie, eksperymenty, sensacje, SF, pojechane odcinki, które trzymału najrówniejszy poziom.
Pamiętam, że jak leciał w TVP 2 serial kilkadziesiąt lat temu i pisało, że scenarzystą lub współscenarzystą jest Gilligan, to już wiedziałem, że mogę nastawić się na coś dobrego albo/i oryginalnego, bo tworzył tak różnorodne gatunkowo odcinki. Choć mówi się po latach w fandomie o Gilliganie jako specjaliście od komediowych odcinków, głównie przez sukces Small Potatoes i Bad Blood, a nie pisał tylko lekkie odcinki. Zaczął od SF o zabójczym cieniu, który był ok odcinkiem, ale kolejnym, czyli kultowym Pusherem potwierdził, że ma talent. A potem pisał jedne z najbardziej mrocznych epizodów, które wydają się bardziej pasować do Millennium, jak Unruhe i Paper Hearts o psycholach (zabawne, że nie napisał żadnego odcinka do serialu MM, ale napisał crossover MM w 7 serii XF, który ma niewiele wspólnego z serialem MM, więcej klimatu MM mają właśnie Paper Hearts i Unruhe) lub Leonard Betts Napisał też razem z kolegami ciężki i ponury Christmas Carol/Emily w 5 serii, niby kolejny mytharc, a dla mnie to najbardziej ponury epizod świąteczny jak widziałem w serialach i bardziej skupiający się na psychologii i rozwoju jako postaci Dany, a nie na akcji. No i jedyny komediowy 2parter, Dreamland I i II, czyli najbardziej nietypowe 90 minut mytharca a w całym serialu. Bardzo sobie cenię odcinki te co są na listach najlepszych jak np. Bad Blood, Monday, XCops, ale jednak wolę inne odcinki Gilligana, o których się tyle nie mówi, choć nie są gorsze, jak Folie a Deux z 5 serii, Tithonus , Field Trip (odcinek z grzybkami i wszystko jasne, napisany razem z Johnem Shibanem wg pomysłu Spotnitza), Hungry, wspomniany już Je Souhaite, John Doe, Sunshine Days, czy horror Roadrunners z 8 serii, w którym Scully wpadla na trop sekty.
Jedyne odcinki Gilligana, jakie niezbyt mi podeszły to wszystkie, w których pierwsze skrzypce grają Strzelcy, czyli Unusual Suspects i Three of a Kind, które są pilotami serialu Lone Gunmen, gdzie był jednym z showrunnerów Gilligan. No i Jump the Shark z 9 serii średnio lubię, czyli finał Lone Gunmen.
W XF debiutował też jako scenarzysta kumpel Gilligana Thomas Schnauz, czyli jeden ze scenarzystów BB i BCS, odcinkiem Lord of the Flies, który uważam za najgorszy odcinek ze wszystkich, biorę też pod uwagę epizody z serii 9-11. Po obejrzeniu na początku 2002 roku Władcy much byłem pierwszy raz (i jedyny) bliski porzucenia XF, a było to przed ogłoszeniem, że serial kasują, ale jak ogłosili to uznałem, że głupio tak przerwać, skoro widziałem prawie całość na bieżąco. Jest to jedyny odcinek, któremu postawiłem dosłownie zero (nigdy żadnemu odcinkowi serialu ani żadnemu filmowi nie postawiłem 0) i nie widziałem więcej razy, choć ja lubię komedie i eksperymenty.
A jak później zobaczyłem nazwisko Schnauza w BB i BCS to nie mogłem uwierzyć, że gość po takiej kupie w 9 serii XF pisał dobre odcinki w serialach Gilligana (choć w XF też następne epizody Schnauza były całkiem niezłe, ale to nie było trudne po tej chal;e, jaką było LotF). No i w tym debiucie scenarzysty BB i Better Call Saul w 9 serii wystąpił w głównej roli Aaron Paul, więc trzeci aktor, po Cranstonie i McKeanie z uniwersum BB (tak na marginesie niedawno Gillian Anderson promowała 4 sezon Crown i w jednym z amerykańskich talkshow zadano jej pytania związane z XF, Cranstona pamiętała, ale Aarona Paula nie potrafiła sobie przypomnieć, nie mogła uwierzyć że zagrał w 9 serii).
A wracając do Gilligana to do tego stopnia był moim ulubionym scenarzystą XF, że głównie dla niego obejrzałem całe Lone Gunmen za emisji w TVP, czyli tak naprawdę pierwszy serial, w którym był szefem, razem z Shibanem i Spotnitzem. A po latach nie mogłem się doczekać jak ogłosił, że kręci nowy serial dla AMC. No i oglądam każdą rzecz jaką robi, też filmy jak pisze.
BB to był najbardziej oczekiwany przeze mnie serial w 2008 i zachwycił mnie już Pilotem. Pochwalę się, że od 1 sezonu oglądałem na bieżąco. Mam też niepopularną opinię, bo dominują opinie, że serial się rozkręcił w późniejszych seriach, a dla mnie BB trzymał poziom od 1 serii (za powtórek mam tak samo), czyli jestem jednym z tych (niewielu) widzów, którzy chwalili BB nim to było modne, a nastąpiło to, jak na Netflixa trafiło BB, czyli chyba okolice premiery 3 albo 4 serii BB.
Chyba jakoś wtedy skoczyła oglądalność serialowi mocno, jak mnie pamięć nie myli, a wcześniej, to była niszowa produkcja AMC, którą niewielu się zachwycało. Bardziej popularny z AMC był wtedy Mad Men. Pamiętam, że, nawet chyba jakaś wojenka była, tzn coś kojarzę, że Gilligan miał za złe stacji, że więcej kasy dają twórcy Mad Men, a BB traktowany jest jako druga, ta gorsza produkcja, czy w podobnym stylu były wypowiedzi. Przecież, i chyba to było po emisji 4 serii, długo nie ogłaszano co z BB dalej i przez jakiś czas mówiło się o tym, że serial może nie wrócić z 5 serią.
21-01-2021, 21:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-01-2021, 21:37 przez michax.)
Spoiler




