Godzilla Edwardsa jest przynajmniej oryginalnym podejściem do tematu. Ma w sobie ducha klasycznych filmów katastroficznych bez nadmiernego łubudubu i bardzo odważnie poczyna sobie z ludźmi.
Dwójka to typowe „damy wincyj cgi, wincyj wybuchów i wincyj śmieszków!”. Poza wybudzeniem Gidorry nie ma w nim niczego ciekawego albo choć odrobinę emocjonującego.
Dwójka to typowe „damy wincyj cgi, wincyj wybuchów i wincyj śmieszków!”. Poza wybudzeniem Gidorry nie ma w nim niczego ciekawego albo choć odrobinę emocjonującego.
23-01-2021, 16:00





