Cytat:Z Godzilli Edwardsa pamiętam głównie to:No widzisz, ja np. z Godzilli Emmericha pamiętam głównie irytującego Brodericka, którego nazwisko stanowiło za running joke filmu. Pamiętam Jeana Reno i jego ekipię najbardziej francuskich francuzów, ktorzy kiedykolwiek francuzowali (czemu francuzi w filmie o Godzilli? A no tak, bo Jean Reno był wtedy na topie).
Z filmu Edwardsa pamiętam przeciągający się stan niepokoju, nieuchronność zniszczeń, fantastyczne i pomysłowe ujęcia, to jak bezkompromisowo pozbywa się ludzkich bohaterów (niestety tylko w pierwszej połowie filmu) i że jest absolutnie pozbawiona śmieszków przerywających dramatyczne momenty - czyli raka współczesnego kina blockbusterowego. Wszystko na odwrót było w sequelu, dlatego G:KoM jest nudną i nieoglądalną męką a film Edwardsa jest kreatywnym i jakimś podejściem do tematu. Zdecydowanie film z charakterem.
25-01-2021, 14:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-01-2021, 14:26 przez Corn.)





