(25-01-2021, 14:25)Gieferg napisał(a): Zamień miejscami dwa ostatnie i mógłbym się zgodzić, ale co z King Kongiem '76?Co do zamiany - Godzilla Edwardsa mnie rozczarowała (zbyt wysokie oczekiwania). Z drugą częścią nie zrobiłem sobie "kuku" i poprzeczkę zawiesiłem bardzo nisko. Stąd ta kolejność.
Bo u mnie byłby zaraz za Jacksonem.
Natomiast Konga z 76'r kompletnie nie pamiętam, jako że oglądałem go gdzieś w 85 roku, na czarno-białym Neptunie. Pamiętam tylko, że było to wielkie wydarzenie i całe rodziny się schodziły, aby zobaczyć ten film. Nigdy później nie wróciłem do klasyków. Film Jacksona to dla mnie dzieło skończone, a Andy Serkis pozamiatał.
Tym bardziej cieszyłem się na powrót Konga w wersji Monsterverse - oczywiście, miałem obawy o cała otoczkę fabularną, ale moim zdaniem twórcy ładnie wybrnęli z historią. Nawiązania, które są w K:SI, celujące w film Jacksona także mi się podobały. I najlepszy pomysł... Gdy wiadomym było, że Kong ma się zmierzyć z Godzillą, zastanawiałem się, jak oni to ugryzą, a jeden tekst rozwiązał problem. Kong ciągle rośnie. I takie malutkie smaczki w tym filmie się często pojawiają, stąd też moja przychylna ocena. A jaki Kong będzie w GvK? Mam nadzieję, że będę mógł mu kibicować.
25-01-2021, 14:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-01-2021, 14:42 przez Debryk.)





