"Godzilla" Emmericha do "Godzilli" Edwardsa ma sie mniej wiecej tak jak "Planeta małp" Burtona do "Genezy Planety Małp" Wyatta. Nie wiem, jak można w ogóle zestawiać ze sobą te dwa filmy, przecież to zupełnie inna liga. Edwards jedną sceną ze spadochroniarzami kasuje całą filmografie Emmericha, nie wspominajac o tym kupsztalu ze śmieszną jaszczurką i sucharami Brodericka.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/
https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/
https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/
26-01-2021, 11:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-01-2021, 11:44 przez nawrocki.)





