Skoro juz przy tym jesteśmy - Godzilla / Universal Soldier / Patriota / Midway - każdy z tych filmów Emmericha wprasowuje w glebę wysryw Edwardsa, który poza kilkoma ładnymi obrazkami i Cranstonem w pierwszych 30 minutach nie ma do zaoferowania kompletnie nic.
Cytat:ale koniec końców to nie Godzilla tylko Zilla.Chocby nawet nawet Bazyliszek Franciszek, czemu miałoby mnie to obchodzić?
26-01-2021, 11:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-01-2021, 11:51 przez Gieferg.)





