dobra, film obejrzany po raz wtóry i....
...jestem w czyścu niewiedzy
Klimat, zdjęcia, scenografia i cała ta zimna otoczka bardziej mi się spodobały, a film łyknąłem bez większych zgrzytów. ALE zarzuty wciąż podobne - za mało chemii aktorskiej, nieco za mało emocji (i nie mówię tu o akcjach w polu, tylko o zachowaniu poszczególnych bohaterów wobec siebie prywatnie - jedynie sytuacja w szpitalu się broni).
Poza tym razi mnie wciąż końcowa strzelanina - jak z marnego serialu tv i to nie tyle pod kątem kto-kogo (choć to też trochę), co montażu i realizacji. Razi też dużo bardziej wybuch przyczepy - na maksa komputerowy niestety. No i zakończenie takie trochę dziwne - jakby montażysta zapomniał wyciąć ostatniej sceny.
Reasumując - film odbieram lepiej i lepsze mam zeń wrażenia, ale wciąż jest to Mann najsłabszy i tyle.
...jestem w czyścu niewiedzy

Klimat, zdjęcia, scenografia i cała ta zimna otoczka bardziej mi się spodobały, a film łyknąłem bez większych zgrzytów. ALE zarzuty wciąż podobne - za mało chemii aktorskiej, nieco za mało emocji (i nie mówię tu o akcjach w polu, tylko o zachowaniu poszczególnych bohaterów wobec siebie prywatnie - jedynie sytuacja w szpitalu się broni).
Poza tym razi mnie wciąż końcowa strzelanina - jak z marnego serialu tv i to nie tyle pod kątem kto-kogo (choć to też trochę), co montażu i realizacji. Razi też dużo bardziej wybuch przyczepy - na maksa komputerowy niestety. No i zakończenie takie trochę dziwne - jakby montażysta zapomniał wyciąć ostatniej sceny.
Reasumując - film odbieram lepiej i lepsze mam zeń wrażenia, ale wciąż jest to Mann najsłabszy i tyle.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
13-04-2008, 01:41





