(31-01-2021, 13:09)Doppelganger napisał(a): No i jest to jednak jedna ze zdecydowanie najlepszych rzeczy jakie widziałem i jakie powstały w TV. Dziś ten klimat, ci bohaterowie oraz ogólne przesłanie jest już nie do powtórzenia. Nastawiłem się że po absolutnie genialnym sezonie 3 serial zacznie pikować w dół, ale tak nie jest. Trochę słabszy jest wątek Mike Monroe i jego dziwnego związku z Maggie, ale na szczęście dość szybko on wyleciał (żarty Fleischmanna na temat Monroe to złoto).
W ciągu tych dwóch sezonów było wiele kapitalnych odcinków:
- odcinek w którym Fleishmann znajduje zamrożonego mamuta - to jest tak dobre że jest to jeden z odcinków które zapamiętałem sprzed 25 lat.
Oglądam dalej, wiem że za chwilę Fleishmann odejdzie ale jak na razie sezon 6 jest znakomity.
P.S. Uwielbiam postać Walta: stary traper który pracował kiedyś na Wall Street i miał łysą kobietę :D
Też pamiętam Monroe, ale głownie to, że grał go jeden z aktorów z E.R.
Też pamiętam odcinek z mamutem, więc musiał być dobry. Ogólnie jak tak wymieniasz to prawie każdy odcinek mi się przypomina.
Też kojarzę Walta:)
Choć po tym jak napisałeś kiedyś, że trochę gorsze są odcinki od tych serii 1-3 to uznałem, że pewnie czym dalej to coraz mniej będzie Ci się podobać, czyli tak jak większości widzów. Z takimi opiniami się spotkałem, że pierwsze serie dobre, a potem coraz dziwniej i co za tym idzie coraz słabiej, a okazało się że podzielasz moje zdanie, że kolejne sezony trzymają poziom.
Uważam, że serial trzyma poziom do odejścia Fleischmanna, łącznie z jego ostatnim odcinkiem, który powinien być ostatnim odcinkiem serialu, w sumie to ostatnia scena odcinka z Fleischmannem jest taka, jakby to był finał (plus dodałbym do tego ostatnie minuty z finału serialu z pozostałymi bohaterami). Szkoda że odszedł, ale dostanie ładne pożegnanie.
A co do Maggie i Fleishmana, to była moja ulubiona para w drugiej połowie lat 90, obok Muldera i Scully z XF (taki przypadek, że Joel i Maggie mówią też do siebie po nazwisku jak Fox i Dana). Dam do spoilera, choć nie wiem czy taki jest sens, co się stanie z Maggie po odejściu Joela.
Tak na marginesie niedawno widziałem Jungleland z Hunnamem i O'Connellem, dobry film, a w epizodzie wystąpił John Cullum/Holling. Szokujące było dla mnie to, że gościa od razu poznałem, choć nie widziałem go od wieków (jeśli w czymś poza Alaską go widziałem, a pewnie tak było, to nie kojarzę na tą chwilę). Nie sprawdzałem, ale pewnie ma z 90 lat, a prawie nic się nie zmienił.
W przeciwieństwie do Barry Corbina, który grał Maurice w PA, bo jego nie poznałem, a wystąpił ostatnio w Better Call Saul. Cullum zagrał gangstera w Jungleland, świetny był w roli negatywnej, choć dla mnie to na zawsze barman z Northern Exposure.
31-01-2021, 20:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-01-2021, 20:10 przez michax.)
Spoiler




