OGUPEE jak dla mnie w punkt podsumował cały ten temat.
Dziecko oglądając stary film Disneya nie postrzega danych bohaterów pod kątem rasizmu. Nie wie, że te skośnookie koty syjamskie z "Zakochanego kundla" czy czarne kruki z "Dumbo" miały w zamierzeniu obrażać mniejszości. To dorośli strasznie panikują i boją się, że przez jakieś postaci zwierzątek dziecko będzie miało wszczepioną nietolerancję, a takim niesubtelnym działaniem to oni wpajają swym pociechom ową świadomość.
Dla przykładu - ja jako mały szczyl uwielbiałem oglądać właśnie "Toma i Jerry'ego" i to jeszcze przed tym jak CN/Boomerang zaczęło bawić się w tą żałosną cenzurę. Jakoś też mi nie przeszkadzało, że bohaterowie często palą, też bawiły mnie te zasmolone twarze nie mając wówczas skojarzeń z czarnoskórymi, no i Mamcia Dwa Buty też zawsze wydawała mi się być właścicielką domu, w którym mieszkali Tom z Jerry'm, a nie jakąś służką białych lepszego sortu. W ogóle widzieliśmy w tym domu jakichś innych ludzi poza nią?
Tak więc - sorry, ale takim nachalnym działaniem to dorośli robią szkodę swoim dzieciom i uświadamiają im, że istnieje takie zło jak rasizm. Dziecko bez tego będzie miało w dupie czy małpy z "Księgi dżungli" są jakimś rasistowskim stereotypem czy czym tam jeszcze. Jak każdy normalny dzieciak będzie czerpało po prostu przyjemność z bajki. Z drugiej strony lepszy już taki ruch ze strony Disneya jak zastosowanie cenzury - tak jak w przypadku potraktowanej na Jeżowa czarnej centauretki z "Fantazji" czy wspomnianych przeze mnie zabiegów Boomeranga.
Dziecko oglądając stary film Disneya nie postrzega danych bohaterów pod kątem rasizmu. Nie wie, że te skośnookie koty syjamskie z "Zakochanego kundla" czy czarne kruki z "Dumbo" miały w zamierzeniu obrażać mniejszości. To dorośli strasznie panikują i boją się, że przez jakieś postaci zwierzątek dziecko będzie miało wszczepioną nietolerancję, a takim niesubtelnym działaniem to oni wpajają swym pociechom ową świadomość.
Dla przykładu - ja jako mały szczyl uwielbiałem oglądać właśnie "Toma i Jerry'ego" i to jeszcze przed tym jak CN/Boomerang zaczęło bawić się w tą żałosną cenzurę. Jakoś też mi nie przeszkadzało, że bohaterowie często palą, też bawiły mnie te zasmolone twarze nie mając wówczas skojarzeń z czarnoskórymi, no i Mamcia Dwa Buty też zawsze wydawała mi się być właścicielką domu, w którym mieszkali Tom z Jerry'm, a nie jakąś służką białych lepszego sortu. W ogóle widzieliśmy w tym domu jakichś innych ludzi poza nią?
Tak więc - sorry, ale takim nachalnym działaniem to dorośli robią szkodę swoim dzieciom i uświadamiają im, że istnieje takie zło jak rasizm. Dziecko bez tego będzie miało w dupie czy małpy z "Księgi dżungli" są jakimś rasistowskim stereotypem czy czym tam jeszcze. Jak każdy normalny dzieciak będzie czerpało po prostu przyjemność z bajki. Z drugiej strony lepszy już taki ruch ze strony Disneya jak zastosowanie cenzury - tak jak w przypadku potraktowanej na Jeżowa czarnej centauretki z "Fantazji" czy wspomnianych przeze mnie zabiegów Boomeranga.
02-02-2021, 09:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-02-2021, 10:00 przez Kryst_007.)





