wszystko fajnie, tylko jak się teraz dowiedziałem, ze Scully jest katoliczką, to jej zatwardziały sceptyzcyzm wydaje mi się w tej chwili wręcz groteskowy. czyli wierzymy w cuda oparte na legendach ludzi żyjących 2000 lat wcześniej i w boskie interewnecje wciąż naginające prawa fizyki, ale w zjawiska paranormalne, które niejednokrotnie widziałam na oczy, przeżywałam i badałam skutki tych wydarzeń, ba, sama te skutki odczułam, w to wierzyć nie będe, bo nie, Mulder, wygadujesz głupoty i szukasz białego wieloryba, Ahabie.
Np. w takim Je Souahaite (mój ulubiony odc. X-files, do którego lubie wracać przynajmniej raz na rok, perfekcyjny skrypt) Scully po tym jak sama zbadała niewidzialnego człowieka (!), przejrzała archiwalne nagrania z djinnem stojącym za wielkimi postaciami, na sam koniec oczywiscie stwierdza, że pojebało sie Wam a pewnie pojebało sie i mi, skoro wygadywałam głupoty o niewidzialnym trupie. Serio?
Pewnie się nie pomyle pisząc, że w samym 1. sezonie jest wystarczająco dużo supernatural materiału, by nawet Scully przeszła katharsis i podchodziła sceptycznie do swojego sceptycyzmu. Lekka "ewolucja" po 8 sezonach obcowania z obcymi - sorry, ale ja tego nie kupuje.
Np. w takim Je Souahaite (mój ulubiony odc. X-files, do którego lubie wracać przynajmniej raz na rok, perfekcyjny skrypt) Scully po tym jak sama zbadała niewidzialnego człowieka (!), przejrzała archiwalne nagrania z djinnem stojącym za wielkimi postaciami, na sam koniec oczywiscie stwierdza, że pojebało sie Wam a pewnie pojebało sie i mi, skoro wygadywałam głupoty o niewidzialnym trupie. Serio?
Pewnie się nie pomyle pisząc, że w samym 1. sezonie jest wystarczająco dużo supernatural materiału, by nawet Scully przeszła katharsis i podchodziła sceptycznie do swojego sceptycyzmu. Lekka "ewolucja" po 8 sezonach obcowania z obcymi - sorry, ale ja tego nie kupuje.
Youniverse
03-02-2021, 11:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-02-2021, 15:27 przez Bartholomew.)





