@michax
Nie uznaję, bo kompletnie ginie gdzieś klimat lat 90tych. Zresztą prawdę mówiąc, po przenosinach ekipy z podmokłego, błotnistego Vancouver do spalonego pustynnym słońcem Los Angeles też uleciało sporo oryginalnego klimatu. Dla mnie najlepsze, najbardziej spójne stylistycznie są jednak serie 1-5. Szósta startuje od tak absurdalnej dawki lekkich, humorystycznych epizodów, że człowiek odnosi wrażenie, jakby oglądał kompletnie inny film. Na szczęście potem wszystko niemrawo wraca na poprzednie tory, choć oczywiście już nigdy nie osiąga poziomu z okresu kanadyjskiego.
To jakieś podchwytliwe pytanie czy co? ;) Dla mnie było jasne, że to Jacob Haley, gość, którego FBI obserwuje w prologu w parku.
Cytat:Nie uznajesz sezonów po siódmej serii
Nie uznaję, bo kompletnie ginie gdzieś klimat lat 90tych. Zresztą prawdę mówiąc, po przenosinach ekipy z podmokłego, błotnistego Vancouver do spalonego pustynnym słońcem Los Angeles też uleciało sporo oryginalnego klimatu. Dla mnie najlepsze, najbardziej spójne stylistycznie są jednak serie 1-5. Szósta startuje od tak absurdalnej dawki lekkich, humorystycznych epizodów, że człowiek odnosi wrażenie, jakby oglądał kompletnie inny film. Na szczęście potem wszystko niemrawo wraca na poprzednie tory, choć oczywiście już nigdy nie osiąga poziomu z okresu kanadyjskiego.
Cytat:Jak sądzisz, którego z bohaterów odcinka pokazano w ostatniej scenie?
To jakieś podchwytliwe pytanie czy co? ;) Dla mnie było jasne, że to Jacob Haley, gość, którego FBI obserwuje w prologu w parku.
15-02-2021, 10:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-02-2021, 10:45 przez Mental.)






