(22-02-2021, 21:58)Scheckley napisał(a): Autentycznie chciałbym obejrzeć coś fantasy co ma w sobie jakieś elementy afrykańskiego folkloru. Jakoś trudno mi uwierzyć, że na tym wielkim i ludnym kontynencie nie mają jakiś magiczny stworków. Może jakiś afrykański skrzat odświeżył by gatunek, bo przerabianie elfów i krasnoludów do usranej śmierci zakrawa o pomstę do nieba.
Dokładnie o tym pisałem kilka postów temu podając przykład Tikoloshe.
Naprawdę nie można dać jakiegoś afrykańskiego odpowiednika krasnoluda lub ogra i określać odpowiednią nazwą? Zwłaszcza, że o tych postaciach można poczytać na Wikipedii.
@ Negatywny
Odnośnie elfów rasy czarnej i argumentu "wróżki to postacie fikcyjne!" ja zawsze mówię, że gdyby te wszystkie ludziopodobne istoty fantastyczne istniałyby to miałyby cechy fizjonomiczne ich ludzkich sąsiadów. I tak mała syrenka z Danii miałaby wygląd białej Aryjki. Aziza (zachodnioafrykański odpowiednik wróżki) miałaby czarną skórę, kręcone włosy itp. Ta sama analogia z mitologicznymi hybrydami. Centaur urodzony w Afryce miałby ciało zebry, Garuda skrzydła jakiegoś indyjskiego gatunku orła, you get the idea.
22-02-2021, 23:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-02-2021, 16:40 przez OGPUEE.)






