1 sezon Strefy Mroku to straszny zawód, a ja lubię twórczość Peele'a, podobają mi się jego dwa filmy. Choć nie uważam ich za arcydzieło, tylko dobrą rozrywkę. Akurat remake odcinka z samolotem i gremlinem uważam za ok, ale za oryginałem nigdy nie przepadałem. Wolę wersję z kinowej SM, to chyba najlepszy segment filmu. Zresztą cała kinowa SM jest super.
To nie są złe odcinki, tylko tak nijakie i średnie, przez co większość zlała mi się w jedno. Jedyne epizody jakie zapamiętałem z 1 serii to właśnie odcinek z samolotem, który był ok, a przede wszystkim finałowy odcinek, który jest po prostu dobry. Ale to jest epizod przełamujący czwarty ścianę, trochę eksperyment i jednocześnie hołd dla Roda Serlinga. Żaden odcinek z 1 serii mnie nie przestraszył, nie trzymał w napięciu, tylko czułem się na każdym tak, jakbym oglądał poglądy Jordana Peele’a i reszty scenarzystów na tematy jakie gnębią USA.
Nie mam nic przeciwko temu, bo w oryginalnej Strefie Mroku też było dużo odcinków, gdzie Rod Serling i reszta scenarzystów przedstawiała swoje poglądy na tematy, jakie ich bolały w USA lat 60-ych. Ale oprócz ważnego przekazu odcinki działały też jako fantastyka, horror, thriller, sensacja, western, a w nowej The Twilight Zone odnosiłem wrażenie przy każdym odcinku, że ważniejszy jest przekaz jak dobra rozrywka. O wiele lepsza jest SM z lat 80-ych, a o oryginale to nawet nie ma co wspominać.
Więc miałem odpuścić całkowicie 2 sezon, który u nas leci na Canal+, ale słyszałem od kumpla, że jest lepiej w 2 serii, że podobno więcej SF i horroru jest. Przeczytałem recenzje z których wynika, że 2 sezon jest spoko, lepszy, ale też nie jakiś wysoki skok jakości. Zwłaszcza chwalony jest 10 odcinek "You Might Also Like" Osgooda Perkinsa (syn tego Perkinsa), który jest sequelem "To Serve Man" z klasycznej serii. No i obejrzałem 10 odcinek 2 serii i to była dobra rzecz, ale podobnie jak finał 1 serii, bardziej dla fanów oryginalnej SM, jak nowych widzów. Na tyle był dobry, że obejrzałem też odcinek drugi z 2 serii napisany przez Peele'a z Moreną Baccarin, który mnie wynudził i zmęczył. To była ostatnia szansa, żebym nadrobił cały 2 sezon. Niby niewiele odcinków zostało, osiem, ale nie chce mi się.
Jedyny dobry serial wyprodukowany przez Peele'a, to "Lorena", dokumentalny true crime, nakręcony dla Amazon Prime. Świetna rzecz.
To nie są złe odcinki, tylko tak nijakie i średnie, przez co większość zlała mi się w jedno. Jedyne epizody jakie zapamiętałem z 1 serii to właśnie odcinek z samolotem, który był ok, a przede wszystkim finałowy odcinek, który jest po prostu dobry. Ale to jest epizod przełamujący czwarty ścianę, trochę eksperyment i jednocześnie hołd dla Roda Serlinga. Żaden odcinek z 1 serii mnie nie przestraszył, nie trzymał w napięciu, tylko czułem się na każdym tak, jakbym oglądał poglądy Jordana Peele’a i reszty scenarzystów na tematy jakie gnębią USA.
Nie mam nic przeciwko temu, bo w oryginalnej Strefie Mroku też było dużo odcinków, gdzie Rod Serling i reszta scenarzystów przedstawiała swoje poglądy na tematy, jakie ich bolały w USA lat 60-ych. Ale oprócz ważnego przekazu odcinki działały też jako fantastyka, horror, thriller, sensacja, western, a w nowej The Twilight Zone odnosiłem wrażenie przy każdym odcinku, że ważniejszy jest przekaz jak dobra rozrywka. O wiele lepsza jest SM z lat 80-ych, a o oryginale to nawet nie ma co wspominać.
Więc miałem odpuścić całkowicie 2 sezon, który u nas leci na Canal+, ale słyszałem od kumpla, że jest lepiej w 2 serii, że podobno więcej SF i horroru jest. Przeczytałem recenzje z których wynika, że 2 sezon jest spoko, lepszy, ale też nie jakiś wysoki skok jakości. Zwłaszcza chwalony jest 10 odcinek "You Might Also Like" Osgooda Perkinsa (syn tego Perkinsa), który jest sequelem "To Serve Man" z klasycznej serii. No i obejrzałem 10 odcinek 2 serii i to była dobra rzecz, ale podobnie jak finał 1 serii, bardziej dla fanów oryginalnej SM, jak nowych widzów. Na tyle był dobry, że obejrzałem też odcinek drugi z 2 serii napisany przez Peele'a z Moreną Baccarin, który mnie wynudził i zmęczył. To była ostatnia szansa, żebym nadrobił cały 2 sezon. Niby niewiele odcinków zostało, osiem, ale nie chce mi się.
Jedyny dobry serial wyprodukowany przez Peele'a, to "Lorena", dokumentalny true crime, nakręcony dla Amazon Prime. Świetna rzecz.
27-02-2021, 01:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-02-2021, 01:11 przez michax.)





