(02-03-2021, 18:44)Metatron napisał(a): To dopiero uprzedmiotowienie. Ale starej Madonnie nikt uwagi nie zwróci xD
Generalnie feminizm ma ten problem, że nie do końca wiadomo, co jest wyzwoleniem a co zniewoleniem kobiety i myślelibyście pewnie, ze problem ten zostanie rozwiązany na drodze np. jakichś usilnych dociekań i filozoficznych dysput. Będą. np. gadać 100lat ale w końcu ustalą jakieś jasne stanowisko i koniec. Otóż nie marksiści ;)
Żeby zrozumieć współczesny feminizm, trzeba zrozumieć jak oni sobie radzą z różnymi paradoksami - a mianowicie radzą sobie tak, że po prostu usuwa się wszelką moralną ocenę, a w ogóle jakiekolwiek kryteria oceny.
Jeśli jedna laską jest prostytutką i ją to wyzwala, to you go girl, jeśli druga jest prostytutką i ją to zniewala i uprzedmiotawia, to you go girl.
Jeśli jedna uważa, że przepuszczanie w drzwiach to faszyzm, to ten co jej to zrobił idzie do więzienia, jeśli druga uważa, że akurat przepuszczanie w drzwiach jest spoko, to jest spoko. Po prostu nie ocenia się kobiet i koniec.
Kobieta zdradziła, znęcała się, puszczała się, kłamała, spasła się (wstaw cokolwiek), - you go girl!
Taylor Swift może sobie skakać po ilu bolcach chce i robić karierę jak chce i nikt nie ma żadnego prawa oceniać tego w żadnym kontekście. Jak się za 10 lat okaże że wszystkie te stosunki odbywały się bez jej zgody to też ma nie być żadnego jęczenia :)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
02-03-2021, 19:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-03-2021, 19:16 przez Negatywny.)





