Podpisuję się prawie pod wszystkim co napisał Mental. Co prawda moja ocena jest niższa (7), ale film bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Jasne, sama intryga jest żałosna, ale tak jak kiedyś pisałem nie o nią tu chodzi. Dana Scully ewidentnie jest tu główną postacią i jej watek jest fantastycznie rozegrany, włącznie z jej relacją z księdzem pedofilem. Scena ich rozmowy jest rewelacyjna.
Nie wiem skąd bierze się miażdżąca krytyka tego filmu, może z niespełnionych oczekiwań, a może z tego, że fani serialu nie dojrzeli tak jak jego bohaterowie i nie są w stanie docenić tego, co zrobił Carter.
Nie wiem skąd bierze się miażdżąca krytyka tego filmu, może z niespełnionych oczekiwań, a może z tego, że fani serialu nie dojrzeli tak jak jego bohaterowie i nie są w stanie docenić tego, co zrobił Carter.
22-03-2009, 19:08





