simek napisał(a):a nie przeżywać dramaty bohaterów, dla mnie to czysty eskapizm, potęga genialnej inscenizacji. Czyli identycznie jak w Mad Max: Fury Road :)Tylko Fury Road nie marnuje czasu na interakcje między bohaterami, a zwłaszcza w Powrocie Jackson wyraźnie jest przekonany, że przejmujemy się losami Frodo i Sama. No i dostajemy:
- Oj już nie mogę, Samie...
- Ale musi pan, panie Frodo!
- No ale nie mogę!
- Ale musi pan! KOCHAM PANA!
I tak w kółko.
30-03-2021, 14:47





