ad Chicago
Ten musical jest zajebisty i BASTA :D Gere się sprawdza, Zelweger oscarowa (aczkolwiek jej bohaterka to taki typ, któremu sznura na szyję życzę zawsze), Zeta-Jones jednak pozostaje w cieniu, co widać szczególnie w sekwencji piosenki z "podchodem" do Roxie. Poza tym mega fajne piosenki, wpadają w ucho, dobra scenografia, i przaśna satyra na media. Aj, zajebiste to jest, no! Kocham <3 10/10
Co śmieszne, a związane z filmem - raz na wypadzie nad morze spotkałem bandę dziewuszek po srogim alko (ja też byłem wstawiony) przypałętał się jakiś Anglik i Francuz i całą gromadką śpiewaliśmy piosenki z Chicago, bo się okazało że ferajna fanowska. Śpiewaliśmy do 6 rano aż pozdzieraliśmy gardła. A dziewuchy odgrywały scenki jakby występowały na scenie. Ale zajebiaszcze przeżycie!
Ten musical jest zajebisty i BASTA :D Gere się sprawdza, Zelweger oscarowa (aczkolwiek jej bohaterka to taki typ, któremu sznura na szyję życzę zawsze), Zeta-Jones jednak pozostaje w cieniu, co widać szczególnie w sekwencji piosenki z "podchodem" do Roxie. Poza tym mega fajne piosenki, wpadają w ucho, dobra scenografia, i przaśna satyra na media. Aj, zajebiste to jest, no! Kocham <3 10/10
Co śmieszne, a związane z filmem - raz na wypadzie nad morze spotkałem bandę dziewuszek po srogim alko (ja też byłem wstawiony) przypałętał się jakiś Anglik i Francuz i całą gromadką śpiewaliśmy piosenki z Chicago, bo się okazało że ferajna fanowska. Śpiewaliśmy do 6 rano aż pozdzieraliśmy gardła. A dziewuchy odgrywały scenki jakby występowały na scenie. Ale zajebiaszcze przeżycie!
09-04-2021, 13:22





