Po naprawdę dłuższym już czasie sięgnąłem po jeden z filmów które mam do nadrobienia z Universum Marvela (a trochę tego jest :)
I mówiąc najkrócej - bardzo przyjemna komedia, bardzo miło spędziłem czas, taki "jeden zwariowany dzień z życia Ant-Mana".
Fajny zestaw aktorów (najlepiej z nowych nabytków wypada bawiący się rolą Walton Goggins :), niezłe sceny akcji.
Całościowo - udany film choć wyraźnie słabszy od części pierwszej gdzie miało się poczucie że nie tylko o żarty chodzi.
Kilka uwag
- w pewnym momencie widz dostaje totalnie, topornie i znienacka łopatą w twarz gdy tłumaczy mu się "na pych" historię Pani Duch i strasznie wybiło mnie to z filmu
- w sumie nie mam pojęcia czemu Pym z córką zaczęli się nagle ukrywać i czemu ich szukają bo w filmie tego nie powiedzieli
- to że Hope obserwowała Scotta przez dwa lata i się do niego nie odezwała - nie wydaje się zbyt prawdopodobne
- z byłych dziewczyn Batmana które zostały odnalezione po dekadach na jakimś bezludziu została już tylko Kim Basinger
- aktorzy mają mniej do grania (może z wyjątkiem Douglasa) co szczególnie uwiera w przypadku Evangeline Lilly która jest przecież postacią tytułową, w poprzednim filmie fajnie wypadła a tutaj robi za ozdobnik - ma tylko ładnie wyglądać i mieć fajny tyłek w kostiumie
- Micheal Douglas świetnie się odnajduje w roli i czuć że mu się naprawdę chce - oglądanie go w tym filmie to sama przyjemność
- po końcówce pierwszej części miałem nadzieję na rozwinięcie wątku Scotta i Hope - a tutaj jesteśmy w sumie w tym samym miejscu
- Hannah John-Kamen nie przekonała mnie co do swojej postaci - może poza tą sceną rozmowy ze związanym Scottem która fajnie wypadła
Mogłoby więc być lepiej ale i tak jest dobrze. 7/10
I mówiąc najkrócej - bardzo przyjemna komedia, bardzo miło spędziłem czas, taki "jeden zwariowany dzień z życia Ant-Mana".
Fajny zestaw aktorów (najlepiej z nowych nabytków wypada bawiący się rolą Walton Goggins :), niezłe sceny akcji.
Całościowo - udany film choć wyraźnie słabszy od części pierwszej gdzie miało się poczucie że nie tylko o żarty chodzi.
Kilka uwag
- w pewnym momencie widz dostaje totalnie, topornie i znienacka łopatą w twarz gdy tłumaczy mu się "na pych" historię Pani Duch i strasznie wybiło mnie to z filmu
- w sumie nie mam pojęcia czemu Pym z córką zaczęli się nagle ukrywać i czemu ich szukają bo w filmie tego nie powiedzieli
- to że Hope obserwowała Scotta przez dwa lata i się do niego nie odezwała - nie wydaje się zbyt prawdopodobne
- z byłych dziewczyn Batmana które zostały odnalezione po dekadach na jakimś bezludziu została już tylko Kim Basinger
- aktorzy mają mniej do grania (może z wyjątkiem Douglasa) co szczególnie uwiera w przypadku Evangeline Lilly która jest przecież postacią tytułową, w poprzednim filmie fajnie wypadła a tutaj robi za ozdobnik - ma tylko ładnie wyglądać i mieć fajny tyłek w kostiumie
- Micheal Douglas świetnie się odnajduje w roli i czuć że mu się naprawdę chce - oglądanie go w tym filmie to sama przyjemność
- po końcówce pierwszej części miałem nadzieję na rozwinięcie wątku Scotta i Hope - a tutaj jesteśmy w sumie w tym samym miejscu
- Hannah John-Kamen nie przekonała mnie co do swojej postaci - może poza tą sceną rozmowy ze związanym Scottem która fajnie wypadła
Mogłoby więc być lepiej ale i tak jest dobrze. 7/10
11-04-2021, 17:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-04-2021, 17:23 przez Rozgdz.)





