Głupi film o pięknej małpie.
Godzilla Edwardsa bardzo mi się podobała - zwłaszcza za to, za co jest najczęściej krytykowana czyli skąpa ilość Godzilli i nagłe cięcia. Dzięki takiemu efektowi film nabrał podobnego charakteru do oryginału, a sama efekciarska rozwałka nie odciągała uwagi od niszczycielskiej siły żywiołu nie do zatrzymania. Seria została jednak ztorettowana i dwójka poszła już w kompletnie bezmyślną rozpierduchę bez poczucia skali wydarzeń z papierowymi postaciami i nędznymi śmieszkami.
GvK dzieli trochę grzechów z King of Monsters, ale ilość śmieszków jest zminimalizowana i nikt już nie udaje, że cokolwiek tutaj ma być realistyczne. Do filmu Edwardsa ma się to nijak ale bawiłem się przednio :). Może to kwestia odpowiedniego towarzystwa, może winiacza, ale to po prostu piękna wersja Rocky'ego IV, gdzie zamiast Sly'a i Ruska jest Giga-Goryl, Jaszczur i Mechajaszczur :). Dziękuję pan Hollywood, za to że mogłem znowu się ekscytować czymś tak durnym.
PS. Kocham cię Eizo Gonzalez <3
Godzilla Edwardsa bardzo mi się podobała - zwłaszcza za to, za co jest najczęściej krytykowana czyli skąpa ilość Godzilli i nagłe cięcia. Dzięki takiemu efektowi film nabrał podobnego charakteru do oryginału, a sama efekciarska rozwałka nie odciągała uwagi od niszczycielskiej siły żywiołu nie do zatrzymania. Seria została jednak ztorettowana i dwójka poszła już w kompletnie bezmyślną rozpierduchę bez poczucia skali wydarzeń z papierowymi postaciami i nędznymi śmieszkami.
GvK dzieli trochę grzechów z King of Monsters, ale ilość śmieszków jest zminimalizowana i nikt już nie udaje, że cokolwiek tutaj ma być realistyczne. Do filmu Edwardsa ma się to nijak ale bawiłem się przednio :). Może to kwestia odpowiedniego towarzystwa, może winiacza, ale to po prostu piękna wersja Rocky'ego IV, gdzie zamiast Sly'a i Ruska jest Giga-Goryl, Jaszczur i Mechajaszczur :). Dziękuję pan Hollywood, za to że mogłem znowu się ekscytować czymś tak durnym.
PS. Kocham cię Eizo Gonzalez <3
11-04-2021, 18:44





