Nobody (2021). Bob Odenkirk jadąc autobusem do domu widzi, jak banda pijanych ziomków zaczepia dziewczynę i spuszcza im wpierdol. I gdyby na tym poprzestać, byłoby bardzo fajnie, ot, film o zwykłym kolesiu, któremu puszczają nerwy i wyładowuje swoją frustrację na innych, czyniąc mniejsze bądź większe dobro. Problem w tym, że
Akcja jest bardzo sprawna, ale to pierwsza bitka w busie jest najlepsza. Brudna, brutalna, dosadna, krwawa, gdzie każdy cios ma siłę, wagę i czuć, że ludzie po prostu zaczynają tracić siły z upływem czasu. Potem tego już tak nie widać, niestety, chociaż prym wiodą karabiny i pistolety. Strzelaniny są trochę przesadzone, jak choćby potrójny headshot jedną kulą wystrzeloną ze snajperki, czyli finałowa szarża, albo stary, śmiejący się dziadek obwieszony strzelbami masakrujący towarzystwo. Reszta to tylko tło. Aktorstwa oprócz Odenkirka tutaj nie ma, mam też wrażenie, że całość jest rozrzucona między poważnym kinem zemsty a heheszkową, lekką rozrywką. Gdyby iść w jedną lub drugą stronę, byłoby lepiej a tak... jest taki John Wick tylko inaczej.
7/10?
Akcja jest bardzo sprawna, ale to pierwsza bitka w busie jest najlepsza. Brudna, brutalna, dosadna, krwawa, gdzie każdy cios ma siłę, wagę i czuć, że ludzie po prostu zaczynają tracić siły z upływem czasu. Potem tego już tak nie widać, niestety, chociaż prym wiodą karabiny i pistolety. Strzelaniny są trochę przesadzone, jak choćby potrójny headshot jedną kulą wystrzeloną ze snajperki, czyli finałowa szarża, albo stary, śmiejący się dziadek obwieszony strzelbami masakrujący towarzystwo. Reszta to tylko tło. Aktorstwa oprócz Odenkirka tutaj nie ma, mam też wrażenie, że całość jest rozrzucona między poważnym kinem zemsty a heheszkową, lekką rozrywką. Gdyby iść w jedną lub drugą stronę, byłoby lepiej a tak... jest taki John Wick tylko inaczej.
7/10?
15-04-2021, 14:10
Spoiler




