To przyszło samo. Chyba z telewizji, w każdym razie zaczynałem w dobrej kolejności, od "Nowej nadziei". A potem latałem po ogródku, wywijając ociosaną gałęzią/czymś takim i udawałem, że to miecz świetlny (znacie ten filmik o chłopcu, który rozpakowuje prezenty pod choinką, wyciąga świetlny miecz, zaczyna nim się bawić, ścina choinkę, babcię, lampę i coś tam jeszcze?). W każdym razie, na "Mroczne widmo" czekałem już, znając starą trylogię na pamięć.
Martwi Ludzie Poszli Nad Jezioro
20-01-2006, 12:51






