Bardzo miłe zaskoczenie, zdecydowanie krok w przód po wersji z 1995. Przejdźmy po krótce do plusów i minusów:
Plusy:
- Walki, realizacyjnie wow, a zwłaszcza pojedynki Scorpiona i Sub-Zero. Widać co daje zajebiście obsadzony aktor - wojownik w roli śmiercionośnych legend z Automtów
- Sceneria walk i kostiumy tutaj króluje epilog i final fight Scorpiona z Sub-Zero. Naprawdę dobrze to wygląda na wielkim ekranie.
- Umiejętne wykorzystanie motywu muzycznego Mortala z 1995. Jak tylko się pojawia sceny walk dostają epickiego busta. Szkoda że tak mało go wykorzystują
- Koleś który gra Kano w pewnym momencie kradnie cały film, mistrzowsko wyśmiewając sytuację w której znajdują się wojownicy. Cyniczne żarciki i chamskie zagrywki z jego strony to miód dla mych uszu skutecznie kamufluje głupotki wynikające z tajemniczego szkolenia.
- Krwawa sieka podczas walk i niezłe Fatality
- Efekty o dziwo na plus
Minusy:
- Drętwe dialogi, które były raczej nie uniknione w tego rodzaju produkcji
- Za mało cieszącej uszy muzy która była nieodłącznym elementem epickości wersji z 1995. Tutaj tylko zapamiętałem właśnie ten motyw reszty muzy kompletnie nie pamiętam
- Postać Liu Kanga trochę zrzucona na boczny tor ekspozycji niż ważną postać która przecież ma za zadanie przeszkolić nowych rekrutów turnieju.
- Postać młodzika z poza świata gry jest nieco drętwa, brakowało na końcu jakiegoś odpowiedniego stroju z gry dla niego. Taki power ranger w zbroi ze sztyletami i tyle. UGH
- Sonya Blade miejscami bardzo irytuje i myślę że jakby budżetu starczyło to spokojnie można by było zastąpić ją lepszą aktorką
Podsumowując bardzo zjadliwa adaptacja, nie przeszarżowana i nie jadąca na nostalgii pierwszego filmu no motyw muzyczny im wybaczę. Myślę że jakby skupić cały film na Subie i Scorpionie to by była naprawdę epicka mordo rzeźnia. No cóż może na sequel dostaną większe środki i będzie jeszcze lepiej, na ten moment daje 7/10 polecam.
Plusy:
- Walki, realizacyjnie wow, a zwłaszcza pojedynki Scorpiona i Sub-Zero. Widać co daje zajebiście obsadzony aktor - wojownik w roli śmiercionośnych legend z Automtów
- Sceneria walk i kostiumy tutaj króluje epilog i final fight Scorpiona z Sub-Zero. Naprawdę dobrze to wygląda na wielkim ekranie.
- Umiejętne wykorzystanie motywu muzycznego Mortala z 1995. Jak tylko się pojawia sceny walk dostają epickiego busta. Szkoda że tak mało go wykorzystują
- Koleś który gra Kano w pewnym momencie kradnie cały film, mistrzowsko wyśmiewając sytuację w której znajdują się wojownicy. Cyniczne żarciki i chamskie zagrywki z jego strony to miód dla mych uszu skutecznie kamufluje głupotki wynikające z tajemniczego szkolenia.
- Krwawa sieka podczas walk i niezłe Fatality
- Efekty o dziwo na plus
Minusy:
- Drętwe dialogi, które były raczej nie uniknione w tego rodzaju produkcji
- Za mało cieszącej uszy muzy która była nieodłącznym elementem epickości wersji z 1995. Tutaj tylko zapamiętałem właśnie ten motyw reszty muzy kompletnie nie pamiętam
- Postać Liu Kanga trochę zrzucona na boczny tor ekspozycji niż ważną postać która przecież ma za zadanie przeszkolić nowych rekrutów turnieju.
- Postać młodzika z poza świata gry jest nieco drętwa, brakowało na końcu jakiegoś odpowiedniego stroju z gry dla niego. Taki power ranger w zbroi ze sztyletami i tyle. UGH
- Sonya Blade miejscami bardzo irytuje i myślę że jakby budżetu starczyło to spokojnie można by było zastąpić ją lepszą aktorką
Podsumowując bardzo zjadliwa adaptacja, nie przeszarżowana i nie jadąca na nostalgii pierwszego filmu no motyw muzyczny im wybaczę. Myślę że jakby skupić cały film na Subie i Scorpionie to by była naprawdę epicka mordo rzeźnia. No cóż może na sequel dostaną większe środki i będzie jeszcze lepiej, na ten moment daje 7/10 polecam.
25-04-2021, 13:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-04-2021, 13:44 przez Predator895.)





