Film zaczyna się zaskakująco dobrym prologiem, który wygląda jak wycięty z innej produkcji. Potem zaczyna się ostry zjazd jakości w dół, z okazyjnymi przebłyskami, głównie za sprawą Kano.
+ Całe dwie sceny ze Scorpionem
+ Joe Taslim ma zadatki na bieda-Jeta Li, niech go ktoś czym prędzej obsadzi w czymś innym niż taśmowo wysrywane akcyjniaki z trzeciego świata
+ Kano
+ Techno Syndrome przed "Get over here!"
- Cole to scenariuszowa i obsadowa pomyłka tysiąclecia. Gościu to istna czarna dziura charyzmy, a i fajtersko się nie popisuje zbytnio też. Jego rola w historii nie ma sensu, a przy pojawieniu się jego aquamańskiej zbroi zwichnąłem sobie oczy, tak szybko nimi przewróciłem
- Historia jest niepotrzebnie skomplikowana, w dodatku w kompletnie niewyrafinowany sposób. Taka typowa producentcka sofistyka level ponad 9000...
- Którą następnie próbują wygładzić masą sztucznej, absurdalnej, nawet jak na standardy świata MK, ekspozycji...
- Wygłaszanej przez mega słabych aktorów.
- Sceny w Outworld wyglądają mega tanio, jakby nagrali je w drodze na premierę.
- Ogólnie film ma raczej słabe walory produkcyjne. Żałosne CGI, nijaka muzyka, takie sobie sceny akcji.
Kolejny raz Hollywood udowadnia, że prosta historia z grupką ludzi zaproszonych na turniej sztuk walki, który okazuje się czymś więcej, to zbyt skomplikowane zadanie pisarskie. Choć z drugiej strony i dla twórców gier od kilkunastu lat to też zbyt trudne do wykonania.
4/10
+ Całe dwie sceny ze Scorpionem
+ Joe Taslim ma zadatki na bieda-Jeta Li, niech go ktoś czym prędzej obsadzi w czymś innym niż taśmowo wysrywane akcyjniaki z trzeciego świata
+ Kano
+ Techno Syndrome przed "Get over here!"
- Cole to scenariuszowa i obsadowa pomyłka tysiąclecia. Gościu to istna czarna dziura charyzmy, a i fajtersko się nie popisuje zbytnio też. Jego rola w historii nie ma sensu, a przy pojawieniu się jego aquamańskiej zbroi zwichnąłem sobie oczy, tak szybko nimi przewróciłem
- Historia jest niepotrzebnie skomplikowana, w dodatku w kompletnie niewyrafinowany sposób. Taka typowa producentcka sofistyka level ponad 9000...
- Którą następnie próbują wygładzić masą sztucznej, absurdalnej, nawet jak na standardy świata MK, ekspozycji...
- Wygłaszanej przez mega słabych aktorów.
- Sceny w Outworld wyglądają mega tanio, jakby nagrali je w drodze na premierę.
- Ogólnie film ma raczej słabe walory produkcyjne. Żałosne CGI, nijaka muzyka, takie sobie sceny akcji.
Kolejny raz Hollywood udowadnia, że prosta historia z grupką ludzi zaproszonych na turniej sztuk walki, który okazuje się czymś więcej, to zbyt skomplikowane zadanie pisarskie. Choć z drugiej strony i dla twórców gier od kilkunastu lat to też zbyt trudne do wykonania.
4/10
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
-- Laozi
29-04-2021, 10:42





