Super spojrzenie na MV2006: oniryczno-halucynogenny klimat udzielił się autorowi dopiero po czwartym obejrzeniu.
W sumie niesamowite, jak ten film działa na ludzi. Nie spodobał ci się za pierwszym razem, ale wracasz do niego. Nie spodobał ci się za drugim razem, ale znowu wracasz. I za trzecim razem to samo. Dopiero podczas seansu nr 4 dociera do ciebie, że oglądasz coś nietuzinkowego. U mnie było podobnie.
W sumie niesamowite, jak ten film działa na ludzi. Nie spodobał ci się za pierwszym razem, ale wracasz do niego. Nie spodobał ci się za drugim razem, ale znowu wracasz. I za trzecim razem to samo. Dopiero podczas seansu nr 4 dociera do ciebie, że oglądasz coś nietuzinkowego. U mnie było podobnie.
13-05-2021, 00:22






