Face off to gniot. Parę strzelanin faktycznie jest wartych uwagi, ale tylko tyle. Do poziomu Dzieci Triady bardzo mu daleko.
Reszty nie widziałem i nie chcę widzieć. Wolę polować na jego azjatycką twórczość, bo naprawdę jest co oglądać.
Reszty nie widziałem i nie chcę widzieć. Wolę polować na jego azjatycką twórczość, bo naprawdę jest co oglądać.
29-04-2008, 16:47





