Dzień wcześniej przed Kosmicznym meczem 2 podszedłem do Heliosa, by spytać się obsługi jakie są obecne restrykcje (a nuż wymyślili test na covida, HIV i ptasią grypę). Gościu mówi mi, że jedynie maseczka na sali, a po chwili jego kompan mówi, że i tak każdy ściąga. I mówią mi, że oni nie sprawdzają i reagują jedynie, jak ktoś z widzów poskarży, że ktoś nie ma maseczki. Czyli jest normalność :).
Ale uznałem, że tym razem będę jak Koleś Git z odcinku o muzeum i taksówce, więc tym razem siedziałem jak ta pizda w maseczce. Głównie z ciekawości, czy wytrzymam te dwie godziny. O dziwo wytrzymałem. Za mną była matka w dziećmi, ona w masecze. Po jakiejś godzinie zerkam, no i matka ma maseczkę na brodzie. Rzędów dalej nie byłem w stanie dostrzec, ale sytuacja pewnie była podobna. Kino normalnie sprzedaje popcorn i picie, więc bezzasadność maseczek wzrasta. Już faktycznie te testy i opaski dla trędowatych miałyby więcej sensu.
Ale uznałem, że tym razem będę jak Koleś Git z odcinku o muzeum i taksówce, więc tym razem siedziałem jak ta pizda w maseczce. Głównie z ciekawości, czy wytrzymam te dwie godziny. O dziwo wytrzymałem. Za mną była matka w dziećmi, ona w masecze. Po jakiejś godzinie zerkam, no i matka ma maseczkę na brodzie. Rzędów dalej nie byłem w stanie dostrzec, ale sytuacja pewnie była podobna. Kino normalnie sprzedaje popcorn i picie, więc bezzasadność maseczek wzrasta. Już faktycznie te testy i opaski dla trędowatych miałyby więcej sensu.
21-07-2021, 15:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-07-2021, 15:36 przez OGPUEE.)





