Staram się nie czepiać elementów z których się dopiero buduje fabułę.
Gdyby taki Terminator później zamienił się w czołg czy zaczął fruwać, czepiałbym się. Stark najpierw robi zbroję w której ledwo chodzi, jest odporny na kule i może latać, no ok, ale gdy już robi te inne rzeczy (i co z tego, że ją potem ulepsza, gdzie jest powiedziane że ma chociaż jakieś pole siłowe czy coś w tym stylu) to ja już nie kupuję tego. Nie każdy zarzut odeprzesz durnym argumentem - "bo to science fiction".
Gdyby taki Terminator później zamienił się w czołg czy zaczął fruwać, czepiałbym się. Stark najpierw robi zbroję w której ledwo chodzi, jest odporny na kule i może latać, no ok, ale gdy już robi te inne rzeczy (i co z tego, że ją potem ulepsza, gdzie jest powiedziane że ma chociaż jakieś pole siłowe czy coś w tym stylu) to ja już nie kupuję tego. Nie każdy zarzut odeprzesz durnym argumentem - "bo to science fiction".
04-05-2008, 22:49





