Niestety "Zielony Rycerz" u mnie w mieście dopiero za tydzień, więc wybrałem się do kina na nowego Shyamalana.
Old to mógłby być bardzo fajny film komediowy. Albo grozy. Niestety Shyamalan (jak to ma w zwyczaju w sumie) postanowił to wszystko zmiksować. No i tym razem nie pykło tak, jak powinno. Dla przykładu pod tym względem ideałem w filmografii Shyamalana jest dla mnie "Wizyta", która horror w niezbyt nachalny sposób łączy z elementami humoru. I tam to działa. Tutaj tego napchał za dużo i zrobił to w sposób zbyt walący widza w ryj. Poczucie humoru w tym filmie wybijało mnie z napięcia, które Shyamalan budować przecież potrafi.
Inną sprawą jest scenariusz i jego głupota - zachowanie bohaterów woła momentami o pomstę do nieba, ich reakcje na niektóre sytuacje to istny mindfuck. W pewnym momencie się po prostu wyłączyłem i już nie zwracałem uwagi na kolejne dziwności Shyamalana.
Vicky Krieps powinna dostać Złotą Malinę. Bardzo lubię tę aktorkę, ale to co ona odwala w tym filmie, to aż trudno było mi w to uwierzyć. Shyamalan chyba jej powiedział przed filmem "graj najgorzej jak potrafisz, każde słowo wypowiadaj z iście teatralną manierą, niech to nie brzmi wiarygodnie, no i akcent, jak najwięcej akcentu" :) Tragiczne aktorstwo całej obsady, oszczędziłbym ino Rufusa Sewella :)
Old to totalne dziwactwo, głupawe, śmieszne (ale chyba niezamierzenie aż w takim stopniu). Zdecydowanie po stronie porażek Hindusa :)
Old to mógłby być bardzo fajny film komediowy. Albo grozy. Niestety Shyamalan (jak to ma w zwyczaju w sumie) postanowił to wszystko zmiksować. No i tym razem nie pykło tak, jak powinno. Dla przykładu pod tym względem ideałem w filmografii Shyamalana jest dla mnie "Wizyta", która horror w niezbyt nachalny sposób łączy z elementami humoru. I tam to działa. Tutaj tego napchał za dużo i zrobił to w sposób zbyt walący widza w ryj. Poczucie humoru w tym filmie wybijało mnie z napięcia, które Shyamalan budować przecież potrafi.
Inną sprawą jest scenariusz i jego głupota - zachowanie bohaterów woła momentami o pomstę do nieba, ich reakcje na niektóre sytuacje to istny mindfuck. W pewnym momencie się po prostu wyłączyłem i już nie zwracałem uwagi na kolejne dziwności Shyamalana.
Vicky Krieps powinna dostać Złotą Malinę. Bardzo lubię tę aktorkę, ale to co ona odwala w tym filmie, to aż trudno było mi w to uwierzyć. Shyamalan chyba jej powiedział przed filmem "graj najgorzej jak potrafisz, każde słowo wypowiadaj z iście teatralną manierą, niech to nie brzmi wiarygodnie, no i akcent, jak najwięcej akcentu" :) Tragiczne aktorstwo całej obsady, oszczędziłbym ino Rufusa Sewella :)
Old to totalne dziwactwo, głupawe, śmieszne (ale chyba niezamierzenie aż w takim stopniu). Zdecydowanie po stronie porażek Hindusa :)
30-07-2021, 21:43





