Undercover - sezon 2
Tym razem główni bohaterowie mierzą się z braćmi handlującymi bronią z państewkami trzeciego świata, gdzie dochodzi do różnych puczów, przewrotów i tak dalej, i tak dalej. Potencjał był w tym nawet niezły - po raz kolejni ciekawe portrety tych złych - starszy z braci to belgijski redneck, łatwo wybuchający, agresywny, nieco naiwny. Ten drugi to gość kreujący się na inteligenta z wyższych sfer, ten który pomimo tego, że jest młodszy tak naprawdę wszystkim rządzi i jest głową rodziny.
Niestety 2. sezon mimo wszystko rozczarowujący. Zaczyna się naprawdę dobrze, od mocnego uderzenia, ale niestety w miarę, jak nowa sprawa tajniaków zaczyna zbliżać się do końca, robi się coraz bardziej niedorzecznie. Sam odcinek finałowy to w ogóle jakiś kuriozalny w porównaniu do miejsca, z którego startował ten sezon. Fajnie, że twórcy gdzieś w tle dorzucają nam ważne wątki z pierwszego sezonu i to w sumie one były dla mnie najciekawsze. Finalnie jednak 2. sezon dużo słabszy. Daję 5/10, a całemu serialowi 6/10.
Nie wiem czy będzie 3. sezon - raczej nie, bo wszystkie wątki ładnie pozamykane. Wiem natomiast, że jest jakiś filmowy spin-offowy prequel o Ferrym (głównym złym z pierwszej serii). Na pewno obejrzę ;)
Tym razem główni bohaterowie mierzą się z braćmi handlującymi bronią z państewkami trzeciego świata, gdzie dochodzi do różnych puczów, przewrotów i tak dalej, i tak dalej. Potencjał był w tym nawet niezły - po raz kolejni ciekawe portrety tych złych - starszy z braci to belgijski redneck, łatwo wybuchający, agresywny, nieco naiwny. Ten drugi to gość kreujący się na inteligenta z wyższych sfer, ten który pomimo tego, że jest młodszy tak naprawdę wszystkim rządzi i jest głową rodziny.
Niestety 2. sezon mimo wszystko rozczarowujący. Zaczyna się naprawdę dobrze, od mocnego uderzenia, ale niestety w miarę, jak nowa sprawa tajniaków zaczyna zbliżać się do końca, robi się coraz bardziej niedorzecznie. Sam odcinek finałowy to w ogóle jakiś kuriozalny w porównaniu do miejsca, z którego startował ten sezon. Fajnie, że twórcy gdzieś w tle dorzucają nam ważne wątki z pierwszego sezonu i to w sumie one były dla mnie najciekawsze. Finalnie jednak 2. sezon dużo słabszy. Daję 5/10, a całemu serialowi 6/10.
Nie wiem czy będzie 3. sezon - raczej nie, bo wszystkie wątki ładnie pozamykane. Wiem natomiast, że jest jakiś filmowy spin-offowy prequel o Ferrym (głównym złym z pierwszej serii). Na pewno obejrzę ;)
01-08-2021, 10:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-08-2021, 10:06 przez Pelivaron.)





