Annette (2021, reż. Leos Carax)
Też kolejny z tych filmów, który nie wydaje się być dla każdego i zbiera trochę tych negatywnych ocen, a mnie akurat całkiem kupuje. Fajna ta satyra na showbiznes i tabloidy opakowana w postmodernistyczy musical. Oczywiście czuć momentami łopatę, ale za to taką zaprojektowaną innowacyjnie i z pomysłem. Wiem, że nie każdy jest fanem śpiewanych dialogów i z miejsca ostrzegam, że tutaj to zajmuje chyba 90% scenariusza, ale przyznam, że jak się lubi muzykę Sparksów to można śmiało przywyknąć. Tym bardziej, że i tutaj odwalają oni świetną robotę. Ten cały zabieg odnośnie tytułowej córki głównych bohaterów, który staje się przedmiotem wielu dyskusji wokół filmu wydaje mi się z kolei być całkiem inteligentny. Moim zdaniem miał on na celu pokazać, że Annette od początku jest w życiu publicznym swych rodzicieli taką lalką dekorującą ich PR, a z czasem i ozdobą sukcesu.
Adam Driver ostatnio to nic tylko mnie coraz bardziej zaskakuje. Niech dadzą mu czym prędzej tego Oscara, zanim ludzie się pokapią że to nagroda za całokształt. Swoją drogą dobrze mu nawet w tej fryzurze Tommy'ego Wiseau z pierwszych scen. Cotillard też świetna, choć z drugiej strony mam wrażenie, że ta rola była pisana dla trochę młodszej aktorki. Podejrzewam, że w środowisku hipsterów to dzieło urośnie kiedyś do rangi klasyka.
7/10
Też kolejny z tych filmów, który nie wydaje się być dla każdego i zbiera trochę tych negatywnych ocen, a mnie akurat całkiem kupuje. Fajna ta satyra na showbiznes i tabloidy opakowana w postmodernistyczy musical. Oczywiście czuć momentami łopatę, ale za to taką zaprojektowaną innowacyjnie i z pomysłem. Wiem, że nie każdy jest fanem śpiewanych dialogów i z miejsca ostrzegam, że tutaj to zajmuje chyba 90% scenariusza, ale przyznam, że jak się lubi muzykę Sparksów to można śmiało przywyknąć. Tym bardziej, że i tutaj odwalają oni świetną robotę. Ten cały zabieg odnośnie tytułowej córki głównych bohaterów, który staje się przedmiotem wielu dyskusji wokół filmu wydaje mi się z kolei być całkiem inteligentny. Moim zdaniem miał on na celu pokazać, że Annette od początku jest w życiu publicznym swych rodzicieli taką lalką dekorującą ich PR, a z czasem i ozdobą sukcesu.
Adam Driver ostatnio to nic tylko mnie coraz bardziej zaskakuje. Niech dadzą mu czym prędzej tego Oscara, zanim ludzie się pokapią że to nagroda za całokształt. Swoją drogą dobrze mu nawet w tej fryzurze Tommy'ego Wiseau z pierwszych scen. Cotillard też świetna, choć z drugiej strony mam wrażenie, że ta rola była pisana dla trochę młodszej aktorki. Podejrzewam, że w środowisku hipsterów to dzieło urośnie kiedyś do rangi klasyka.
7/10
25-08-2021, 16:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-08-2021, 16:05 przez Kryst_007.)





