Ale gówno dla Chińczyków :)
Żeby nie było: dla mnie tylko pierwszy Matriks jest wybitny. Dwójkę i trójkę też uważam za gówniane filmy, od których na kilometr wali najgorszym Hollywoodem - praca kamery, dialogi, kadrowanie, wszystko było skrojone pod letni blockbuster. Tymczasem jedynka powalała już od pierwszego ujęcia. Takich rzeczy się nie zapomina.
Żeby nie było: dla mnie tylko pierwszy Matriks jest wybitny. Dwójkę i trójkę też uważam za gówniane filmy, od których na kilometr wali najgorszym Hollywoodem - praca kamery, dialogi, kadrowanie, wszystko było skrojone pod letni blockbuster. Tymczasem jedynka powalała już od pierwszego ujęcia. Takich rzeczy się nie zapomina.
09-09-2021, 23:17






