Na zawsze (1989, reż. Steven Spielberg)
Czyli ten film Stefana, który najmniej osób kojarzy - co najwyżej Twoja babcia, która oglądała go którejś wiosennej niedzieli 1995 roku na Polsacie lub fani Audrey Hepburn, dla której jest to pożegnanie z kinem. W sumie, to nie dziwię się dlaczego, bo praktycznie nic nie wyróżnia go z tłumu. Historyjka taka sobie, aktorstwo tylko przyzwoite, co najwyżej sceny lotnicze mogą wywołać jakieś tam emocje, ale i tak mniejsze niż powinny.
Największą wadą jest to, że przez dużą część film jest festiwalem nudy. Zaangażować się w losy zadziornego pilota Dreyfussa jest naprawdę ciężko. Co prawda niezły ten pomysł, by umarli uczyli swych następców zawodu, choć to remake i te zasługi są pewnie ze strony oryginału ze Spencerem Tracy'm. Już lepiej podobny koncept został wykorzystany rok później w "Uwierz w ducha". Oczywiście Spielberg nie byłby sobą, gdyby nie korzystał ze wstawiennictwa emocjonalnego szantażu. W innych jego filmach z tamtego okresu jeszcze dało się to kupić, bo owy szantaż szedł zarazem w parze ze spielbergowską magią kina, której tutaj niestety jest trochę na lekarstwo.
5/10
Czyli ten film Stefana, który najmniej osób kojarzy - co najwyżej Twoja babcia, która oglądała go którejś wiosennej niedzieli 1995 roku na Polsacie lub fani Audrey Hepburn, dla której jest to pożegnanie z kinem. W sumie, to nie dziwię się dlaczego, bo praktycznie nic nie wyróżnia go z tłumu. Historyjka taka sobie, aktorstwo tylko przyzwoite, co najwyżej sceny lotnicze mogą wywołać jakieś tam emocje, ale i tak mniejsze niż powinny.
Największą wadą jest to, że przez dużą część film jest festiwalem nudy. Zaangażować się w losy zadziornego pilota Dreyfussa jest naprawdę ciężko. Co prawda niezły ten pomysł, by umarli uczyli swych następców zawodu, choć to remake i te zasługi są pewnie ze strony oryginału ze Spencerem Tracy'm. Już lepiej podobny koncept został wykorzystany rok później w "Uwierz w ducha". Oczywiście Spielberg nie byłby sobą, gdyby nie korzystał ze wstawiennictwa emocjonalnego szantażu. W innych jego filmach z tamtego okresu jeszcze dało się to kupić, bo owy szantaż szedł zarazem w parze ze spielbergowską magią kina, której tutaj niestety jest trochę na lekarstwo.
5/10
13-09-2021, 09:35





