Xanadu
Nie ma na forum ani jednego tematu ani postu o tym niezwykłym filmie. Włączyłem z ciekawości na Netflixie, bo przeczytałem, że to jeden z najgorszych obrazów w historii kina i cóż... uważam, że jest dokładnie odwrotnie :D
To nie jest typowy film, fabułę ma raczej szczątkową. To jest bardziej kwasowa przejażdżka po historii musicali, która przechodzi z widzem przez wszystkie podgatunki (mamy nawet animowaną sekwencję inspirowaną Disneyem). Jeśli myślisz, że początek z aniołem latającym na wrotkach przez różne plenery jest dziwny to zapnij pasy, bo za chwilę Gene Kelly zacznie stepować z duchem a pozostali bohaterowie tańczyć na okładach płyt i rozmawiać z bogiem.
Jedynym minusem tego wyjątkowego dzieła jest Michael Beck, który kładzie każdą kwestię (film zniszczył mu karierę) i który kompletnie nie odnajduje się w konwencji - to zdecydowanie powinna być rola dla Travolty.
Nie ma na forum ani jednego tematu ani postu o tym niezwykłym filmie. Włączyłem z ciekawości na Netflixie, bo przeczytałem, że to jeden z najgorszych obrazów w historii kina i cóż... uważam, że jest dokładnie odwrotnie :D
To nie jest typowy film, fabułę ma raczej szczątkową. To jest bardziej kwasowa przejażdżka po historii musicali, która przechodzi z widzem przez wszystkie podgatunki (mamy nawet animowaną sekwencję inspirowaną Disneyem). Jeśli myślisz, że początek z aniołem latającym na wrotkach przez różne plenery jest dziwny to zapnij pasy, bo za chwilę Gene Kelly zacznie stepować z duchem a pozostali bohaterowie tańczyć na okładach płyt i rozmawiać z bogiem.
Jedynym minusem tego wyjątkowego dzieła jest Michael Beck, który kładzie każdą kwestię (film zniszczył mu karierę) i który kompletnie nie odnajduje się w konwencji - to zdecydowanie powinna być rola dla Travolty.
30-09-2021, 11:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-09-2021, 11:29 przez Corn.)





