Nie licząc DAD na HBO ze mną było tak. Po raz pierwszy wszystko obejrzałem w ciągu tego samego maratonu na TVP. Najpierw po kolei pierwszy film każdego aktora, potem wg głosów widowni pozostałe części (wygrał Brosnan czyli po GoldenEye dokończyli erę Brosnana a potem kolejno Moore, Connery i Dalton). Pamiętam prawie każdy seans, gdzie byłem (nawet przeprowadzka mnie nie odciągnęła od seansu) albo jak przerwali You Only Live Twice by pogadać sobie o jakiejś rakiecie, która wylądowała na Tytanie. Fajne czasy były. Dorwałem się do internetu i postanowiłem poszukać stron o seriach filmowych o których nie miałem pojęcia, a wydawały mi się tajemnicze i rzadkie i zostałem fanem zanim je obejrzałem.
No ale ja znałem tylko pewien wycinek historii więc ta pierwsza fala bondomanii w latach 90. mnie ominęła.
No ale ja znałem tylko pewien wycinek historii więc ta pierwsza fala bondomanii w latach 90. mnie ominęła.
13-10-2021, 15:31





