Lemur zwany Rollo - osobiście mnie rozwala postać Cleese'a, który "krwiożercze zwierzęta" zna z bajek Disneya. W Afryce najwięcej zabija ludzi hipopotam, a krwiożercza także jest lubiana sikorka degustująca się w cudzych mózgach :)
![[Obrazek: uLkiiou.jpeg]](https://i.imgur.com/uLkiiou.jpeg)
A sam film? Choć to trochę Hotel Zacisze w wersji zoologicznej, bawiłem się dobrze. Cleese na medal gra idiotę-przełożonego choć o ukrytym dobrym sercu, Kline pokazał tu swój talent komediowy i zaskoczyłem się, gdy okazało, że zagrał zarówno młodego jak i starego McCaina.
8/10
Maska z Carreyem - Nostalgia Critic mówił, że Carrey podołał w roli ciapowatego Ipkissa. Nie zgadzam się. Carrey gra nadal tego samego wygłupiającego durnia, tyle że bardziej stonowanego. W scenie jak zwierza się Peggy coś tam jest, ale była za późno. Szczerze, w późniejszej kreskówce Ipkiss był lepiej pokazany jako totalny nieudacznik. I Kellaway i pani Peenman też był tam lepsi. Wiem, powinienem porównywać z komiksem (którego nie czytałem, bo polskie wydanie ma premierę dopiero za miesiąc), ale ten nie ma nic kompletnie wspólnego z filmem i w wersji "wesoła komedia" animacja lepiej wypadła. A sam film wypadł OK. Od strony wizualnej prezentuje się dobrze - ładne kadry i żywa kolorystyka. Efekty robią wrażenie i do tej pory się trzymają. Ale o ile Carrey jest świetny korespondując z charakteryzacją, tak Dorian wypada słabo i przypomina prędzej zielonego kuzyna Darknessa z Legendy. Cameron Diaz dość nudna.
6/10
![[Obrazek: uLkiiou.jpeg]](https://i.imgur.com/uLkiiou.jpeg)
A sam film? Choć to trochę Hotel Zacisze w wersji zoologicznej, bawiłem się dobrze. Cleese na medal gra idiotę-przełożonego choć o ukrytym dobrym sercu, Kline pokazał tu swój talent komediowy i zaskoczyłem się, gdy okazało, że zagrał zarówno młodego jak i starego McCaina.
8/10
Maska z Carreyem - Nostalgia Critic mówił, że Carrey podołał w roli ciapowatego Ipkissa. Nie zgadzam się. Carrey gra nadal tego samego wygłupiającego durnia, tyle że bardziej stonowanego. W scenie jak zwierza się Peggy coś tam jest, ale była za późno. Szczerze, w późniejszej kreskówce Ipkiss był lepiej pokazany jako totalny nieudacznik. I Kellaway i pani Peenman też był tam lepsi. Wiem, powinienem porównywać z komiksem (którego nie czytałem, bo polskie wydanie ma premierę dopiero za miesiąc), ale ten nie ma nic kompletnie wspólnego z filmem i w wersji "wesoła komedia" animacja lepiej wypadła. A sam film wypadł OK. Od strony wizualnej prezentuje się dobrze - ładne kadry i żywa kolorystyka. Efekty robią wrażenie i do tej pory się trzymają. Ale o ile Carrey jest świetny korespondując z charakteryzacją, tak Dorian wypada słabo i przypomina prędzej zielonego kuzyna Darknessa z Legendy. Cameron Diaz dość nudna.
6/10
25-10-2021, 15:33 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-10-2021, 15:33 przez OGPUEE.)





