„Many Saints of Newark”
Dla niezaznajomionych z „The Sopranos” - ten film może trafić w próżnię. Trochę fajnej muzyki, niezłe ujęcia, sztafaż 60’/70’ jak trzeba. Ale nie ma napięcia, stawki, fabuła dość pretekstowa, mało angażująca, nijaki główny bohater, a ci z drugiego i trzeciego planu – zbędni i bezbarwni.
Dla fanów Tony’ego i spółki – sentymentalna podróż do ośrodka wypoczynkowego „Krasnal” z kolonii w Dziwnowie. Młody Paulie, młody Silvio Dante, Pussy, Junior, zasygnalizowane popieprzenie matki Tony’ego świetnie zapowiada jej późniejsze jazdy, sam młody Gandolfini (choć to postać w tle w zasadzie) idealnie gra jeszcze naiwnego choć porywczego guwniaka, którego gesty i maniera mówienia, przefiltrowane przez doświadczenie, przejdą w to, co znamy i lubimy since 1999.
Film per se - 5/10. Bo ładny. Fanservice 8/10 bo dostarcza. Raczej nie powtórzę, ale mam nadzieję na kolejne części. Wtedy może. Mają aktorów, mają fanów – warto byłoby pokazać how Tony became Tony.
Dla niezaznajomionych z „The Sopranos” - ten film może trafić w próżnię. Trochę fajnej muzyki, niezłe ujęcia, sztafaż 60’/70’ jak trzeba. Ale nie ma napięcia, stawki, fabuła dość pretekstowa, mało angażująca, nijaki główny bohater, a ci z drugiego i trzeciego planu – zbędni i bezbarwni.
Dla fanów Tony’ego i spółki – sentymentalna podróż do ośrodka wypoczynkowego „Krasnal” z kolonii w Dziwnowie. Młody Paulie, młody Silvio Dante, Pussy, Junior, zasygnalizowane popieprzenie matki Tony’ego świetnie zapowiada jej późniejsze jazdy, sam młody Gandolfini (choć to postać w tle w zasadzie) idealnie gra jeszcze naiwnego choć porywczego guwniaka, którego gesty i maniera mówienia, przefiltrowane przez doświadczenie, przejdą w to, co znamy i lubimy since 1999.
Film per se - 5/10. Bo ładny. Fanservice 8/10 bo dostarcza. Raczej nie powtórzę, ale mam nadzieję na kolejne części. Wtedy może. Mają aktorów, mają fanów – warto byłoby pokazać how Tony became Tony.
09-11-2021, 17:48





