Red Notice (reż. Rawson Marshall Thurber, 2021)
Film tak bardzo mehowy, jak zapowiadały to wszystkie materiały promocyjne. Reynolds jest Reynoldsem, Johnson jest Johnsonem i jedynie Gal Gadot jest jakaś, ale w sumie niewiele to pomaga, ponieważ postać, którą portretuje epicko irytuje. Do tego dochodzą jeszcze niejaki Chris Diamantopoulos, który wciela się w postać bekowo-żenującego hiszpańskiego (??) mafiosa oraz Ritu Arya w roli równie fatalnej agentki Interpolu, która robi tutaj za jakiegoś biegającego za głównymi bohaterai bennyhilla. W sumie najlepiej wypada w tym wszystkim chyba Reynolsa, który w charakterystyczny dla siebie sposób wali dowcipami oraz sucharami na prawo i lewo (yep, znowu deadpoolowata rola, ino bez maski) - ja tam go lubię, więc mi to nie przeszkadza.
Fabuła głupia, ledwo się klei, twisty nijakie, efekty specjalnie to ja nie wiem, ciężko to skomentować, ale dawno nie widziałem tak fatalnego CGI w produkcji za tyle hajsu. Połowa z tych 200 baniek to chyba na kontrakty dla aktorów poszła. Nie mam pojęcia, jak można było taką manianę odwalić. Jeden z tych hollywoodzkich blockbusterów, które oglądasz i po pojawieniu się napisów końcowych zapominasz.
4/10
Film tak bardzo mehowy, jak zapowiadały to wszystkie materiały promocyjne. Reynolds jest Reynoldsem, Johnson jest Johnsonem i jedynie Gal Gadot jest jakaś, ale w sumie niewiele to pomaga, ponieważ postać, którą portretuje epicko irytuje. Do tego dochodzą jeszcze niejaki Chris Diamantopoulos, który wciela się w postać bekowo-żenującego hiszpańskiego (??) mafiosa oraz Ritu Arya w roli równie fatalnej agentki Interpolu, która robi tutaj za jakiegoś biegającego za głównymi bohaterai bennyhilla. W sumie najlepiej wypada w tym wszystkim chyba Reynolsa, który w charakterystyczny dla siebie sposób wali dowcipami oraz sucharami na prawo i lewo (yep, znowu deadpoolowata rola, ino bez maski) - ja tam go lubię, więc mi to nie przeszkadza.
Fabuła głupia, ledwo się klei, twisty nijakie, efekty specjalnie to ja nie wiem, ciężko to skomentować, ale dawno nie widziałem tak fatalnego CGI w produkcji za tyle hajsu. Połowa z tych 200 baniek to chyba na kontrakty dla aktorów poszła. Nie mam pojęcia, jak można było taką manianę odwalić. Jeden z tych hollywoodzkich blockbusterów, które oglądasz i po pojawieniu się napisów końcowych zapominasz.
4/10
13-11-2021, 00:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-11-2021, 00:36 przez Pelivaron.)





