(09-11-2021, 13:43)Dr Strangelove napisał(a):(09-11-2021, 13:23)Corn napisał(a): W przypadku I wojny brak jasnego podziału na złych i dobrych i to tak naprawdę jedynie prolog do II wojnyA tam. Niemcy zawsze winni. Bez nich by wojny nie było.
Brytyjska oligarchia tez jakby nie bylo mocno pchala do tego konfliktu, zwlaszcza, ze niemiecka mysl technologiczna przesuwala Niemcow na ekonomiczna pozycje dominujaca, co grozilo brytyjskiej hegemonii, zwlaszcza patrzac jak silna pozycje mieli Niemcy w USA.
(09-11-2021, 13:43)Dr Strangelove napisał(a): Cały wstęp do tej wojny jest absolutnie niesamowity (te wszystkie sojusze, negocjacje, próby powstrzymania i potem całość wali się jak kostki domina) a i początek jest jak trzymający w napięciu horror (zarówno front wschodni i zachodni). Potem oczywiście następuje stagnacja wojny pozycyjnej, ale da się z tego wykrzesać kapitalne filmy i seriale.
Polecam książkę "Sierpniowe salwy" Barbary Tuchman, "Dreadnoughta" (tu głównie o tym co przed wybuchem) Massiego.
Pelna zgoda, zreszta dla mnie temat Wielkiej Wojny jest duzo bardziej interesujacy niz II WS i nie chodzi nawet o bycie mniej ogranym. Mysle natomiast, ze przecietny zjadacz popcornu moze miec problem z ogarnieciem historycznych i socjopolitycznych niuansow tamtego okresu (co innego Adolf zly, a my dobrzy, nawet jezeli walczymy ramie w ramie ze Stalinem), a co najwazniejsze, Holly z oczywistych wzgledow nie jest specjalnie Wielka Wojna zainteresowane i kazdy film traktujacy o tym okresie to w zasadzie swieto.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
13-11-2021, 01:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-11-2021, 02:13 przez Bucho.)





