(25-11-2021, 18:00)Lawrence napisał(a): [Yoda w The Last Jedi wygląda mega sztucznie. Zupełnie tak jakby twórcy sami chcieli nam powiedzieć: "Patrzcie, Yoda nie jest CGI, on jest kukiełką!". Ale w sumie to samo miałem odczuwalne w The Force Awakens. Gdzie JJ Abrams tak sobie wziął do serca zarzuty "prequel-hatersów" , że w prequelach jest za dużo CGI, że aż za bardzo epatował tymi "praktycznymi efektami" , łącznie z droidem, który był zrobiony z prawdziwgo starego mikrofonu
Kurczę, właśnie w niektórych scenach "Force Awakens" miałem, pamiętam, wrażenie, jakbym oglądał "Muppet Show". I zastanawiałem się, czy tak odwykłem od praktycznych efektów, czy też po prostu dzisiaj filmowcy od nich odwykli i dlatego nie potrafią ich już zrobić tak dobrze jak kiedyś. I stawiam na to, że te praktyczne efekty były po prostu źle wykonane. Podobnie jak umierający brontozaur w pierwszym "Jurassic World", z którego aż biła sztuczność i kukiełkowość. W kolejnej części animatronika została już zrobiona lepiej, co pokazuje, że jak się chce, to jednak się da.
25-11-2021, 18:41





