Dobry, niedoceniany film. Zemeckis świetnie buduje napięcie, aktorzy dają radę, odstaje tylko trochę zakończenie i scena pod wodą, niemniej całość wciąż wspominam pozytywnie.
Me and Earl and the Dying Girl
Jeden z najwspanialszych filmów z muzyką Briana Eno, 10/10. Najmocniejszym punktem tegoż dzieła jest niewątpliwie ścieżka dzwiękowa wypełniona utworami Briana Eno, wybitnego brytyjskiego muzyka i teoretyka. Piosenki takiej jak "On Some Faraway Beach" czy "I'll Come Running" (w wykonaniu Briana Eno) stanowią idealne tło do wydarzeń na ekranie. Wielkie brawa należą sie reżyserowi, który popisał sie doskonałym gustem muzycznym i skorzystał z kompozycji genialnego Briana Eno. Nie wiem czy kojarzycie, ale w tym filmie jest z dziesięć kawałków Eno. W takim Heat są tylko dwa utwory Eno, więc pod tym względem Earl > Heat.
Poza tym to spoko film, chyba najlepszy w temacie umierania na raka. Wygrywa między innymi brakiem taniego szantażu emocjonalnego, który toczy większość historii tego typu. Poza tym gra tu muzyka Briana Eno...
Me and Earl and the Dying Girl
Jeden z najwspanialszych filmów z muzyką Briana Eno, 10/10. Najmocniejszym punktem tegoż dzieła jest niewątpliwie ścieżka dzwiękowa wypełniona utworami Briana Eno, wybitnego brytyjskiego muzyka i teoretyka. Piosenki takiej jak "On Some Faraway Beach" czy "I'll Come Running" (w wykonaniu Briana Eno) stanowią idealne tło do wydarzeń na ekranie. Wielkie brawa należą sie reżyserowi, który popisał sie doskonałym gustem muzycznym i skorzystał z kompozycji genialnego Briana Eno. Nie wiem czy kojarzycie, ale w tym filmie jest z dziesięć kawałków Eno. W takim Heat są tylko dwa utwory Eno, więc pod tym względem Earl > Heat.
Poza tym to spoko film, chyba najlepszy w temacie umierania na raka. Wygrywa między innymi brakiem taniego szantażu emocjonalnego, który toczy większość historii tego typu. Poza tym gra tu muzyka Briana Eno...
02-12-2021, 21:00





