C'mon C'mon - niezły, chociaż jakieś wybitne dzieło to też nie jest. Z drugiej strony sprawdza się jako film, który obiecuje zwiastun, na poziomie, którego chyba solidny, ale nie wybitny scenarzysta/reżyser jakim jest Mike Mills nie jest w stanie przeskoczyć. Ciepły, sympatyczny film. Trochę śmiechu, trochę smutku, trochę "sojowych" problemów, które jednak są podane bez nadmiernej egzaltacji. Zagrane jest to nieźle, chociaż Phoenix raczej na autopilocie, gra trochę siebie, co nie też ma swoje plusy po Jokerze i na tle tych najbardziej wyrazistych ról. Dzieciak też spoko, chociaż to taki typowy lekko przemądrzały dzieciak trochę zbyt inteligentny jak na swój wiek, więc jak komuś nie podejdzie to może mu trochę zepsuć ogólne wrażenia. Nieźle za to zagrana siostra Phoenixa. Do tego sympatyczne czarno białe zdjęcia. 6/10
The Tragedy of Macbeth - tutaj zdjęcia z kolei wysuwają się na pierwszy plan, robią klimat i widać w każdym kadrze, że był na nie pomysł ciekawszy niż tylko to, że będą czarno-białe. Aktorsko też solidnie, ale poza tym niewiele mogę napisać, nie za bardzo widzę sens w robieniu znowu z Makbeta filmu w takiej teatralnej formie, nawet jeśli jest trochę inaczej.
The Tragedy of Macbeth - tutaj zdjęcia z kolei wysuwają się na pierwszy plan, robią klimat i widać w każdym kadrze, że był na nie pomysł ciekawszy niż tylko to, że będą czarno-białe. Aktorsko też solidnie, ale poza tym niewiele mogę napisać, nie za bardzo widzę sens w robieniu znowu z Makbeta filmu w takiej teatralnej formie, nawet jeśli jest trochę inaczej.
03-12-2021, 12:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-12-2021, 13:59 przez PropJoe.)





