U mnie była pełna sala, ale prawie połowa mojego rzędu wyszła gdzieś tak w 2/3 filmu. Chyba faktycznie przyszli tylko by popatrzeć na Gagę z jakiegoś powodu. Ale film dobry i pewnie dobrze sobie poradzi przez obsadę i mniejszą konkurencje, która chyba pogrzebała The Last Duel (to i brak marketingu albo reklamowanie tego jako film ery "me too" nawet jeśli to trochę prawda). Interesujący film i nie tak wstydliwy jak inne, które dotyczą prawdziwych morderstw tu jest to wprawdzie mały element filmu, ale widzimy wszystko. Zaczęło mnie to denerwować jak w wielu filmach biograficznych najbardziej drastyczne elementy są pomijane. Mogli jeszcze wspomnieć, że Patrizia Guzzi do dziś otrzymuje ogromne alimenty od rodziny zamordowanego męża.
Teraz jak tak patrzę na listę płac to obsada jest jeszcze bardziej naładowana niż myślałem i nie poznałem Leto w jego drugiej roli jako "Fredo" rodziny Guccich.
Nie wiem na ile to prawda, ale przynajmniej w filmie Maurizio nie znał się na modzie, więc akcja skupia się na jego próbie przejęcia całej firmy dla siebie a w przerwach kilka montaży postaci przechadzających się po nowojorskich apartamentach, gdy w tle przygrywa jakaś fajna muzyka z epoki jak "I Feel Love". Scottowi chyba średnio zależało na tym filmie, ale i tak był całkiem spoko.
Teraz jak tak patrzę na listę płac to obsada jest jeszcze bardziej naładowana niż myślałem i nie poznałem Leto w jego drugiej roli jako "Fredo" rodziny Guccich.
Nie wiem na ile to prawda, ale przynajmniej w filmie Maurizio nie znał się na modzie, więc akcja skupia się na jego próbie przejęcia całej firmy dla siebie a w przerwach kilka montaży postaci przechadzających się po nowojorskich apartamentach, gdy w tle przygrywa jakaś fajna muzyka z epoki jak "I Feel Love". Scottowi chyba średnio zależało na tym filmie, ale i tak był całkiem spoko.
08-12-2021, 23:40





