Co za smutna katastrofa.
Film, szczególnie w pierwszym akcie jest nieznośnie meta. Tak jakby krzyknięcie do widowni, że będą recyclować stare sceny i pomysły, że twórcy zdają sobie sprawę z tego co robią, rozgrzeszało ich z kreatywnej impotencji. Newsflash - bycie meta nie usprawiedliwia leniwej i gównianej roboty. Jak dla mnie Matrix 4 pokazuje brak szacunku do jedynki, jedynego naprawdę dobrego filmu w tej serii.
To straszne, że po 20+ latach okazuje się, że nie możemy dostać dobrych zdjęć, muzyki czy scen akcji. Co by nie mówićo Reloaded i Revolutions, była bitwa o Zion, był pościg na autostradzie, nawalanka w Chateau, zajebisty OST... Tu mam wrażenie, że grupka fanbojów bez talentu zmusiła Keanu do wystąpienia w jakimś szajsie. Ten film nie ma NIC do zaoferowania. Nie podoba mi się nowy Morfeusz, a nowy Agent Smith wygląda jakby nawet nie próbowali.
Jasne to wciąż Matrix. To fajne uniwersum, ma klimacik. Analityk i pewne pomysły jak pociągnąć dalej to uniwersum były znośne, ale jako całość dostaliśmy szajs z odgrzewanych resztek. W sumie na plus wypada chyba tylko Jessica Henwick. No i film jest zbudowany na miarę naszych czasów - stawki nijakie, nikt nie umiera, wszystko idzie gładko i bez poczucia zagrożenia czy osiągnięcia. Jak to powiedział mój kumpel - nie ma trofeum, wszyscy dostają nagrody za uczestnictwo.
Film, szczególnie w pierwszym akcie jest nieznośnie meta. Tak jakby krzyknięcie do widowni, że będą recyclować stare sceny i pomysły, że twórcy zdają sobie sprawę z tego co robią, rozgrzeszało ich z kreatywnej impotencji. Newsflash - bycie meta nie usprawiedliwia leniwej i gównianej roboty. Jak dla mnie Matrix 4 pokazuje brak szacunku do jedynki, jedynego naprawdę dobrego filmu w tej serii.
To straszne, że po 20+ latach okazuje się, że nie możemy dostać dobrych zdjęć, muzyki czy scen akcji. Co by nie mówićo Reloaded i Revolutions, była bitwa o Zion, był pościg na autostradzie, nawalanka w Chateau, zajebisty OST... Tu mam wrażenie, że grupka fanbojów bez talentu zmusiła Keanu do wystąpienia w jakimś szajsie. Ten film nie ma NIC do zaoferowania. Nie podoba mi się nowy Morfeusz, a nowy Agent Smith wygląda jakby nawet nie próbowali.
Jasne to wciąż Matrix. To fajne uniwersum, ma klimacik. Analityk i pewne pomysły jak pociągnąć dalej to uniwersum były znośne, ale jako całość dostaliśmy szajs z odgrzewanych resztek. W sumie na plus wypada chyba tylko Jessica Henwick. No i film jest zbudowany na miarę naszych czasów - stawki nijakie, nikt nie umiera, wszystko idzie gładko i bez poczucia zagrożenia czy osiągnięcia. Jak to powiedział mój kumpel - nie ma trofeum, wszyscy dostają nagrody za uczestnictwo.
27-12-2021, 17:37






