To co mi przyszło do głowy (gdy tak sobie przeglądam i czytam) - możliwe że wg niektórych ludzi zmieniła się koncepcja "The One".
Te rozważania o Wybrańcu idą już od jakiegoś czasu, trafiłem kiedyś nawet czy to nie Smith był prawdziwym Wybrańcem.
Tylko że ta koncepcja Wybrańca się w sumie nie zmieniła. Znaczy po pierwszej części było mocno powiedziane - Neo jest Wybrańcem.
Ale już dwójka i trójka mocno od tego odchodziły i gdy np ostatnio powtarzałem sobie Trylogię to po obejrzeniu wszystkich części byłem przekonany że koncept Wybrańca to tylko .. wiara, mit. Nie było żadnego Przeznaczenia a Neo był.. anomalią. I wszystko to zrobił "na własny rachunek".
W czwórce dalej idziemy w tym kierunku bo mamy mocną sugestię przez to że jest tutaj Niobe (a nie Morfeusz), rozmowy Neo i Niobe, los Morfeusza. No i pojawienie się Trinity jako anomalii.
Tu jest ciekawy filmik gdzie gościu doszedł mniej więcej do takich wniosków co ja :)
Te rozważania o Wybrańcu idą już od jakiegoś czasu, trafiłem kiedyś nawet czy to nie Smith był prawdziwym Wybrańcem.
Tylko że ta koncepcja Wybrańca się w sumie nie zmieniła. Znaczy po pierwszej części było mocno powiedziane - Neo jest Wybrańcem.
Ale już dwójka i trójka mocno od tego odchodziły i gdy np ostatnio powtarzałem sobie Trylogię to po obejrzeniu wszystkich części byłem przekonany że koncept Wybrańca to tylko .. wiara, mit. Nie było żadnego Przeznaczenia a Neo był.. anomalią. I wszystko to zrobił "na własny rachunek".
W czwórce dalej idziemy w tym kierunku bo mamy mocną sugestię przez to że jest tutaj Niobe (a nie Morfeusz), rozmowy Neo i Niobe, los Morfeusza. No i pojawienie się Trinity jako anomalii.
Tu jest ciekawy filmik gdzie gościu doszedł mniej więcej do takich wniosków co ja :)
02-01-2022, 18:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-01-2022, 18:03 przez Rozgdz.)





