przerzuce moje wczesniejsze przemyslenia nt tego filmu, to sie ladnie skloca z twoja recka (:
SPOJLERY
Zle dobrana obsada - drewniany Reeves, groteskowy Whitaker (trochę jakby do ról owczarków niemieckich zaangażować dwa spaniele), za wyjątkiem reszty ciemnoskórych aktorów oraz Hugha Lauriego, którzy spisali się naprawdę znakomicie. Naciąganie/ niewiarygodność/ bzdurność - Ludlow robiący w pojedynkę rozpierduche w melinie Koreańczyków czy chociażby kapitan Wander i jego ściana po brzegi wypchana szmalem. A propos Wandera, facet pod koniec zachowuje się jak obłąkany. Co jeszcze można zarzucić temu filmowi? Wtórność. Ile to już razy okazywało się, że zdrajcą/ami byli najbliżsi. W miarę jak Keanu rozwala kolejnych podejrzanych, widz już się domyśla, kto został na deser. Podsumowując, słaba trója.
SPOJLERY
Zle dobrana obsada - drewniany Reeves, groteskowy Whitaker (trochę jakby do ról owczarków niemieckich zaangażować dwa spaniele), za wyjątkiem reszty ciemnoskórych aktorów oraz Hugha Lauriego, którzy spisali się naprawdę znakomicie. Naciąganie/ niewiarygodność/ bzdurność - Ludlow robiący w pojedynkę rozpierduche w melinie Koreańczyków czy chociażby kapitan Wander i jego ściana po brzegi wypchana szmalem. A propos Wandera, facet pod koniec zachowuje się jak obłąkany. Co jeszcze można zarzucić temu filmowi? Wtórność. Ile to już razy okazywało się, że zdrajcą/ami byli najbliżsi. W miarę jak Keanu rozwala kolejnych podejrzanych, widz już się domyśla, kto został na deser. Podsumowując, słaba trója.
25-05-2008, 00:40





