To przede wszystkiem było tak sku***syńsko nudne. A uszy bolały od tych dialogów. Szczególnie te brednie Maleka.
Ja pierdole... Przez chwilę miałem nadzieję, że on był synem tego Greena. No bo roślinki. Niczego by to nie zmieniło w ocenie filmu ale połączyliby z Quantum. A był? Synem jakichś nonejjmów. Im dalej myślę o tym filmie tym gorzej.
I jeszcze ten rozrok (znowu) między powagą a śmieszkowaniem. Craig autentycznie stary na twarzy udający Moora. Który też był stary ale wyglądał lepiej.
Ja pierdole... Przez chwilę miałem nadzieję, że on był synem tego Greena. No bo roślinki. Niczego by to nie zmieniło w ocenie filmu ale połączyliby z Quantum. A był? Synem jakichś nonejjmów. Im dalej myślę o tym filmie tym gorzej.
I jeszcze ten rozrok (znowu) między powagą a śmieszkowaniem. Craig autentycznie stary na twarzy udający Moora. Który też był stary ale wyglądał lepiej.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
04-01-2022, 23:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-01-2022, 23:11 przez shamar.)





